Czechia jako skrót od Czech Republic to przypadek tzw. miękkiego rebrandingu. Nazwa ta była w użyciu od dawna – po raz pierwszy zastosowano ją w 1634 roku, a pełna nazwa Czech Republic wciąż będzie wykorzystywana.
Oczywiście osoby anglojęzyczne będą musiały się nauczyć, jak prawidłowo wymawiać to słowo, zaś w innych językach słowo to może brzmieć różnie („Cechia” po włosku czy „Chequia” po hiszpańsku). Wciąż jednak „Czechia” jest lepszym wyborem niż rozważane „Czechlands” (które miałoby oddawać fakt, że Republika Czeska składa się nie tylko z Czech, ale także z Moraw czy części Śląska). Rozważano także nazwę „Bohemia”, której sprzeciwiali się mieszkańcy Moraw.

Być może rząd w Pradze miał rację, rezygnując z długich debat na temat nazwy. To wygodne, aby móc przeskoczyć długie słowo „Republic”, zostając czy samym „Czech”. Świat prawdopodobnie przyzwyczai się do nowej nazwy i raczej nie będzie jej mylił z rosyjskim regionem Czeczeni („Chechnya”).

Republika Czeska potrzebowała rebrandingu, ponieważ przetrwała dwie wojny, które zmieniły układ jej granic oraz załamanie ZSRR i późniejszy rozwód ze Słowacją. Wydarzenia takie zazwyczaj osłabiają narodową tożsamość i symbole. Wiele krajów w Afryce i Azji zmieniło nazwy po to, aby nowe lepiej odpowiadały tożsamości wyłaniających się państw. Oto kilka przykład państw, które powinny wziąć przykład z Czech:

1. Słowacja i Słowenia (Slovakia, Slovenia)

Nazwy te są notorycznie mylone. Nie pomogło to, że Słowacja po słowacku to „Slovensko”. Istnieje nawet specjalna strona internetowa, gdzie obcokrajowcom wyjaśnia się dokładnie różnicę. Gwiazda tenisa Martina Hingis pochodzi ze Słowacji, a żona Donalda Trumpa jest ze Słowenii – ale ile osób o tym wie? Obie mówią o swoich słowiańskich korzeniach, ale nazwy ich krajów brzmią tak samo, pomimo, że za jedną stoi kultura śródziemnomorska, a za drugą środkowoeuropejska. Oba kraje powinny omówić kwestię tej dwuznaczności i być może znaleźć lepsze określenia, które byłby bardziej rozróżnialne?

Reklama

2. Gruzja (Georgia)

Nie mówiąc już o tym, że angielska nazwa jest mylona z amerykańskim stanem Georgia, to sami Gruzini nie czują się zbytnio powiązani z angielską nazwą „Georgia”, która jest średniowiecznym zapożyczeniem od rosyjskiej nazwy „Gruzja”, wciąż stosowanej w Rosji. Gruzini w swoim języku swój kraj nazywają „Sakartvelo” – całkiem dobra nazwa dla osoby anglojęzycznej – w każdym razie lepsza, niż np. Węgry po węgiersku, czyli „Magyarorszag”. Gruzja poczyniła już pewne wysiłki, aby oderwać się od rosyjskiej nazwy „Gruzja”, która wielu językach brzmi podobnie. Udało się to w przypadku Japończyków, którzy nie stosują już nazwy „Gurujiya”, a zaczęli używać „Georgia”. Być może najlepszym pomysłem byłoby forsowanie gruzińskiej nazwy „Sakartvelo”?

3. Macedonia

Spór o tę nazwę utrzymuje kraj poza Unią Europejską i poza NATO. Obecna nazwa kraju to powód do wielkiej, narodowej dumy. Z sondaży wynika, że Macedończycy woleliby nie przystąpić do NATO i UE niż zmienić nazwę. O wielkiej dumie świadczyć może także fakt, że rząd w centrum stolicy – Skopje – postawił wielką figurę Aleksandra Macedońskiego. Niemniej spór z Grecją o nazwę Macedonia szkodzi obecnie bardziej Macedonii niż Grecji. Połowa krajów na świecie używa oficjalnej nazwy Republika Macedonii, druga połowa stosuje tymczasową nazwę ONZ: Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (Former Yugoslav Republic of Macedonia – FYROM), która budzi złe skojarzenia z krwawą historią. Być może czas najwyższy, aby obywatele Macedonii zgodzili się na jedną z kompromisowych propozycji, o której dyskutuje się od lat, czyli Górna Macedonia lub Północna Macedonia.

4. Kazachstan

Dwa lata temu prezydent kraju Nursułtan Nazarbajew zasugerował, aby w nazwie kraju pozbyć się cząstki „stan” i nazwać państwo Kazak Eli, czyli naród kazachski. Dzięki temu ten bogaty w ropę naftową i relatywnie nowoczesny kraj nie byłby kojarzony z innymi krajami regionu, które odniosły mniejszy sukces, a też mają w swoich nazwach cząstkę „stan”. Tak jak w przypadku Czech, zmiana taka wypływałaby z pobudek marketingowych. Ostatecznie nazwy nie zmieniono, a prezydent Nazarbajew do sprawy nie powrócił. Być może dlatego, że bogactwo surowcowe kraju nie jest szczególnie powiązane z jego nazwą, ani nie jest w stanie zahamować spadków cen ropy.

W Europie w ciągu ostatnich 25 lat nie było wielkich wojen czy wielkich przewrotów. Gdy od ostatnich zmian w 1989 roku kurz już nieco opadł, wiele krajów Europy i przestrzeni postsowieckiej powinno zmienić nazwy – nie tylko ze względów marketingowych, ale także po to, aby zerwać ze swoją bolesną przeszłością.

>>> Czytaj też: Ani Zachód, ani Rosja. Słowacy stawiają na państwa Europy Środkowej