Unia Europejska potrzebuje więcej własnych pieniędzy? Szansą nowe podatki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 stycznia 2024, 12:23
[aktualizacja 3 stycznia 2024, 12:26]
Premier Belgii Alexander De Croo, którego kraj objął 1 stycznia przewodnictwo w Radzie UE, uważa, że Unia Europejska potrzebuje więcej własnych pieniędzy. W wywiadzie dla portalu Politico szef rządu powiedział, że jest to istotne w kontekście planów rozszerzenia Wspólnoty.

W trakcie swej półrocznej prezydencji Belgia ma próbować znaleźć polityczny kompromis miedzy krajami UE w sprawie wprowadzenia podatków od emisji gazów cieplarnianych i zysków przedsiębiorstw międzynarodowych.

„Przy każdym większym wyzwaniu, przed którym stoimy, obywatele Europy, nawet ci bardziej eurosceptyczni, oczekują od Europy rozwiązań, ponieważ same kraje nie są w stanie im sprostać” – oświadczył De Croo. „Jeśli chcesz odpowiedzieć na te wyzwania, będziesz musiał zmienić swoje priorytety, co dla nas nieuchronnie prowadzi do dyskusji o tym, skąd pochodzą pieniądze” - dodał.

Nie wszyscy chcą się dokładać 

Apel De Croo pojawia się w czasie, gdy przywódcy UE negocjują przegląd budżetu UE na lata 2021–2027, który zakłada pomoc finansową dla Ukrainy. Wiele państw jest jednak przeciwnych temu, aby z krajowych budżetów dorzucić więcej środków do unijnych kasy, a wśród nich są Holandia i kraje skandynawskie.

Środki budżetu UE pochodzą głównie z wkładów jej 27 krajów członkowskich i ceł od importu. W 2021 roku UE wprowadziła ogólnounijny podatek od tworzyw sztucznych, który miał wnieść do unijnej kasy dodatkowo około 6 miliardów euro rocznie, jednak - jak podkreśla Politico - stanowi to kroplę w morzu unijnego budżetu, który wynosi 1,2 biliona euro na lata 2021-2027.

De Croo nie chciał jednak w wywiadzie sprecyzować, skąd mają pochodzić dodatkowe dochody – czy to z nowych podatków europejskich, innych środków finansowych, takich jak składki krajów członkowskich, czy też cięć w budżecie UE. Przyznał, że większości przywódców UE trudno jest zwiększyć własne składki krajowe, ale rozumieją, że problem istnieje.

Czas na podatki od emisji i zysków korporacji

Obecnie Parlament Europejski naciska na wprowadzenie ogólnounijnych podatków od emisji gazów cieplarnianych i zysków przedsiębiorstw międzynarodowych. Oczekuje się, że po wejściu w życie nowego budżetu w 2028 roku środki te będą generować 36 miliardów euro rocznie. Negocjacje w tej sprawie będzie prowadziła belgijska prezydencja.

Stawka jest wysoka, a harmonogram krótki, ponieważ za sześć miesięcy Belgia przekazuje przewodnictwo Węgrom, które sprzeciwiają się ogólnounijnym podatkom i blokują propozycję wsparcia dla Ukrainy w wysokości 50 miliardów euro - wskazuje portal.

De Croo uważa, że rozmowy o zwiększeniu unijnego budżetu stają się jeszcze ważniejsze w kontekście planów UE przyjęcia nowych krajów, w tym Ukrainy. W grudniu przywódcy UE zgodzili się na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Kijowem, co stanowi kluczowy krok w kierunku integracji Ukrainy z Unią.

„Zanim staniemy się więksi, musimy lepiej działać” – powiedział premier Belgii.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj