Prezydent Bułgarii ostrzega: Morzu Czarnemu grozi destabilizacja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2016, 16:45
Burgas, Bułgaria. źródło: flickr, autor: mikhail_k, Attribution-NoDerivs 2.0 Generic
Burgas, Bułgaria. źródło: flickr, autor: mikhail_k, Attribution-NoDerivs 2.0 Generic /Inne
Prezydent Bułgarii Rosen Plewnelijew przestrzegł w czwartek przed destabilizacją i nierównowagą sił w regionie Morza Czarnego. Wyraził nadzieję, że na szczycie w Warszawie NATO zapewni bezpieczeństwo zarówno na północno-wschodniej, jak i na południowej flance.

Na konferencji prasowej w Sofii po rozmowach z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką Plewnelijew ocenił, że w regionie panują „niestabilność i zamrożone konflikty”.

„Kryzys na Ukrainie, lecz nie tylko tam, generuje zagrożenia dla każdego z krajów czarnomorskiego regionu. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, jak wysoka jest niestabilność w tym regionie, i musimy być gotowi na podejmowanie odpowiedzialnych decyzji politycznych, by zagwarantować swoje bezpieczeństwo” – mówił.

Według Plewnelijewa z regionie czarnomorskim panują „niestabilność i szereg zamrożonych konfliktów – od Naddniestrza po Gruzję, Armenię i Azerbejdżan”, równowagi sił w regionie czarnomorskim praktycznie nie ma; ma natomiast miejsce „brutalna agresja, okupacja niezależnego państwa, właśnie to, co dzieje się na Ukrainie z Krymem”.

Bułgarski prezydent uważa, że potrzebne są zbiorowe rozwiązania, bo państwa w pojedynkę nie mogą dać sobie rady. „Bułgaria jako członek UE i NATO będzie szukać ochrony swojego bezpieczeństwa w tych organizacjach demokratycznych państw, obronnych w swojej istocie, kategorycznie deklarując jednak, że jest gotowa bronić swojej niezależności i odpowiedzieć na każde zagrożenie” – powiedział Plewnelijew.

Według prezydenta na zbliżającym się szczycie w Warszawie należy podjąć dodatkowe kroki gwarantujące bezpieczeństwo każdego z państw należących do wschodniej i południowej flanki sojuszu, w tym na Morzu Czarnym. „Pod egidąbędziemy wspierać Ukrainę i umacniać bezpieczeństwo, w tym w czarnomorskim regionie. Wszystkie inicjatywy, ćwiczenia na rzecz udoskonalenia naszej współpracy i koordynacji, będą odbywać się pod flagą NATO" - mówił.

Plewnelijew potwierdził, że Bułgaria nigdy nie uzna sprzecznej z prawem aneksji Krymu, i kategorycznie popiera niezależność i terytorialną integralność Ukrainy i międzynarodowe wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania kryzysu. „Jednocześnie chcę ponownie potwierdzić zdecydowane poparcie dla europejskiej przyszłości Ukrainy” – dodał prezydent.

Ze swojej stronypodkreślił, że Brexit nie wpłynie na dążenie Ukrainy, by stać się członkiem Unii Europejskiej. „Niektórzy uważają, że po brytyjskim referendum Europa stanie się słabsza. Uważamy, że eurosceptycyzm zostanie przezwyciężony, UE umocni się, będąc zjednoczoną” – podkreślił.

Premier zapewnił prezydenta Poroszenkę, że Bułgaria poprze zniesienie unijnych wiz dla ukraińskich obywateli.

>>> Czytaj też: Wielka Brytania i świat 3 lata po Brexicie. Prognoza na 2019 rok

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj