Waszczykowski o Turcji: Komisarz Timmermans powinien reagować, Komisja Wenecka może zareagować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2016, 13:13
Flaga Turcji
Flaga Turcji/ShutterStock
Chcemy, żeby dochodzenie do normalności w Turcji po piątkowej próbie zamachu stanu odbywało się w zgodzie ze standardami światowymi - oświadczył w poniedziałek w Brukseli minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

"Wydaje się, że większość z nas w dalszym ciągu nie do końca wie, co się stało w , w związku z czym raczej stawialiśmy pytania, ostrzeżenia. Chcieliśmy, aby teraz dochodzenie do normalności w Turcji odbywało się zgodnie ze standardami światowymi" - powiedział dziennikarzom szef polskiej dyplomacji.

bierze udział w spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych. Choć w planie ich rozmów nie było tematu Turcji, to wydarzenia, które miały miejsce w tym kraju w ciągu weekendu sprawiły, że agenda została zmieniona.

powiedział, opisując atmosferę podczas debaty w gronie unijnych ministrów, że wyczekują oni w spokoju na informacje. Dodał jednocześnie, że UE ma sposoby, by reagować na rozwój wydarzeń w Turcji.

W następstwie próby puczu w Turcji zatrzymano już ponad 7 tys. osób, w tym ok. 3 tys. sędziów i prokuratorów oraz 36 generałów. zapowiedział w niedzielę dalsze oczyszczanie wszystkich instytucji państwowych z "wirusa" odpowiedzialnego za próbę przewrotu, w której śmierć poniosło ponad 200 osób. Opowiedział się również za niezwłocznym ponownym stosowaniem kary śmierci, która w Turcji została zniesiona 12 lat temu.

"Pan Timmermans powinien reagować, Komisja Wenecka może zareagować. To całe instrumentarium, które wykorzystują wobec nas, jest w dyspozycji UE. Jeśli UE chce w dalszym ciągu prowadzić rozmowy z Turcją na temat członkostwa, to ma instrumenty, żeby reagować. Ciekawe, czy je wykorzysta" - mówił minister.

, czyli pierwszy wiceprzewodniczący , odpowiada za rozpoczęcie przez KE wobec Polski procedury ochrony państwa prawa, aby wyjaśnić wątpliwości dotyczące reformy Trybunału Konstytucyjnego.

Waszczykowski mówił, że niewykluczone, iż próba zamachu stanu w Turcji wpłynie na umowę z tym krajem, która powstrzymuje napływ uchodźców do Europy. Na mocy porozumienia, które weszło w życie w marcu wszyscy migranci, którzy przeprawiają się z Turcji do , są odsyłani z powrotem. System ten pozwolił znacznie zahamować napływ uchodźców do UE.

"Tu i ówdzie podnoszą się głosy, aby poczekać, jak będzie rozliczany zamach stanu, w jaki sposób Turcja będzie dochodziła do normalizacji i wówczas będzie podjęta ocena, czy tę umowę realizować" - relacjonował minister.

Szefowa unijnej dyplomacjipodkreśliła w poniedziałek, że demokracja w Turcji i rządy państwa prawa muszą być chronione "dla dobra tego kraju". Z kolei komisarz UE ds. rozszerzenia Johannes Hahn zauważył, że niezwłoczne zatrzymania po udaremnionym puczu wskazują, iż tureckie władze już wcześniej miały przygotowaną listę podejrzanych.

>>> Czytaj też: Przystawmy karabiny do głów terrorystów [KOMENTARZ]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj