Parlament Katalonii potwierdza, że dąży do odłączenia od Hiszpanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2016, 20:38
Parlament Katalonii przyjął w środę dokument wytyczający ścieżkę ku "odłączeniu" tego autonomicznego regionu od Hiszpanii. Tym samym po raz kolejny przeciwstawił się hiszpańskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, który w ub. tygodniu ostrzegał przed takim krokiem.

Trybunał orzekł 19 lipca, że głosowanie będzie nielegalne. Mimo to posłowie większością 72 głosów w 135-osobowym parlamencie katalońskim przyjęli tekst zredagowany przez komisję powołaną do zbadania możliwości ustanowienia Konstytuanty, której celem będzie napisanie konstytucji przyszłej niepodległej republiki.

Dokument nie podaje żadnych dat, a drogę do niepodległości, jako wyrazu samostanowienia Katalończyków, dzieli na trzy etapy. Pierwszy zakłada konsultacje społeczne. Drugi polega na "odłączeniu" poprzez stworzenie niezależnej od Madrytu administracji, zwłaszcza podatkowej i zabezpieczeń społecznych, a także powołanie Konstytuanty, która napisze konstytucję. Trzeci etap to przyjęcie tej konstytucji w referendum.

Debata nad dokumentem była burzliwa. Szefowa frakcji centrowej partii Ciudadanos Ines Arrimadas mówiła o "zamachu na demokrację", a część posłów wyszła z sali, by nie brać udziału w głosowaniu.

Natychmiast po nim wicepremier rządu w Madrycie Soraya Saenz de Santamaria skrytykowała przyjęty dokument, twierdząc, że ze strony Katalonii to kolejny "zamach na praworządność konstytucyjną i prawa Hiszpanów". Dodała, że pełniący obowiązki szefa rządu Mariano Rajoy skontaktował się z przywódcami głównych partii politycznych, by wspólnie stanąć w obronie jedności kraju. W piątek ma obradować rząd, który zadecyduje o krokach prawnych w odpowiedzi na środowe głosowanie.

W wyborach we wrześniu ub. roku koalicja ugrupowań niepodległościowych zdobyła większość w parlamencie Katalonii - liczącego 7,5 mln mieszkańców bogatego regionu Hiszpanii nad Morzem Śródziemnym ze stolicą w Barcelonie. W listopadzie parlament przyjął uchwałę o rozpoczęciu procesu secesji, w której oświadczył też, że nie będzie respektował władz w Madrycie, w tym Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał anulował potem tę uchwałę, ale kataloński rząd nie zrezygnował z niepodległościowych dążeń.

Według sondażu z lipca 47,7 proc. Katalończyków popiera niepodległość swego regionu, przeciwnych jest 42,4 proc.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj