Rosja rozważa plany kontynuowania swej obecności wojskowej w Wietnamie i na Kubie, gdzie miała swoje bazy militarne - poinformował w piątek w Dumie Państwowej, niższej izbie rosyjskiego parlamentu, wiceminister obrony Rosji Nikołaj Pankow.

"Zajmujemy się tymi kwestiami" - powiedział wiceminister, cytowany przez agencje.

Pankow poinformował, że resort obrony obecnie "zastanawia się na nowo" nad poprzednimi decyzjami na temat zamknięcia tych baz, ale nie chciał wschodzić w szczegóły.

W 2001 roku Rosja zrezygnowała z bazy morskiej w zatoce Cam Ranh na południu Wietnamu. Obiekt podczas II wojny światowej był wykorzystywany przez Japończyków, a w czasie wojny w Wietnamie - przez Amerykanów. Od roku 1979 z bazy korzystał bezpłatnie ZSRR. Po rozpadzie ZSRR Moskwa znacząco ograniczyła swoją obecność militarną w bazie.

Także w 2001 roku Moskwa ogłosiła rezygnację ze stacji nasłuchu elektronicznego w Lourdes na Kubie.

>>> Czytaj też: Obama obrywa za Syrię. Rosja i i Iran nie boją się USA [ANALIZA]