Ratując gospodarkę rząd, pogrąży branżę alkoholową

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 grudnia 2008, 07:30
– Jeżeli akcyza na wyroby spirytusowe wzrośnie o ok. 10 proc., to w 2009 r. sprzedaż wódki w Polsce może być nawet o jedną piątą mniejsza niż w 2008 r. – uważa Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego. Branża szacuje, że taka podwyżka podatku oznacza, iż za pół litra 40-proc. alkoholu zapłacimy ok. 1,5 zł więcej niż obecnie.

O spadek popytu obawiają się także browary. Ministerstwo Finansów chce podnieść akcyzę na piwo o 13,6 proc. - W efekcie w przyszłym roku sprzedaż piwa może się zmniejszyć co najmniej o 4 – 5 proc. – szacuje Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej.

Podwyżka akcyzy o ok. 16,5 proc. zaszkodzi także producentom i importerom wina. – Spadek popytu może pogorszyć kondycję finansową mniejszych firm. Większe będą musiały poważnie ciąć koszty – mówi Rober Ogór, prezes giełdowej Ambry.

Podnosząc akcyzę, Ministerstwo Finansów chce zdobyć 1,14 mld zł. Kwota ta ma zasilić „Rezerwę Solidarności Społecznej” chroniącą ubogich przed skutkami kryzysu.

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj