Bezrobocie w Polsce jednym z najniższych w UE. Morawiecki zaciera ręce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 listopada 2016, 14:42
Wicepremier Mateusz Morawiecki w drugim dniu Kongresu 590 w podrzeszowskiej Jasionce, gdzie 18 bm. przedstawia "Konstytucję dla biznesu", czyli pakiet rozwiązań ułatwiających prowadzenie firm. Głównym celem kongresu, jest wymiana idei i doświadczeń przedstawicieli środowisk, które mają wpływ na rozwój gospodarki i przedsiębiorczości. (mr) PAP/Darek Delmanowicz
Wicepremier Mateusz Morawiecki w drugim dniu Kongresu 590 w podrzeszowskiej Jasionce PAP/Darek Delmanowicz/PAP
Bezrobocie w Polsce maleje nawet przy 2,5 proc. wzrostu, i jest to bardzo dobra wiadomość dla ludzi - powiedział PAP w czwartek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Jak zauważył Morawiecki, jest coś takiego jak wzrost potencjalny – bariera, od której maleje bezrobocie lub nie. „Jeszcze trzy lata temu za granicę, od której dopiero zaczyna maleć bezrobocie, uważano te 3,5-4 proc. (wzrostu PKB – PAP). Dzisiaj ta granica się znacząco przesunęła” - dodał.

Zaznaczył, że jest bardzo zadowolony z tego, że bezrobocie w Polsce maleje nawet przy 2,5 proc. wzrostu. Jego zdaniem to także bardzo dobra wiadomość dla ludzi.

Według GUS stopa bezrobocia we wrześniu 2016 r. wyniosła 8,3 proc. wobec 8,4 proc. w sierpniu. Dane za październik GUS opublikuje w piątek 25 listopada.

W październiku stopa bezrobocia rejestrowanego spadła o 0,1 pkt proc., do 8,2 proc. – poinformował na początku listopada wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Dodał, że w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu na koniec roku bezrobocie wyniesie 8,2-8,3 proc.

Według Eurostatu Polska jest wśród pięciu krajów Unii Europejskiej z najniższą stopą bezrobocia. Razem z Holandią zajmujemy czwarte miejsce, ze stopą bezrobocia na poziomie 5,7 proc.

Od Polski lepsze są: Czechy z 4-proc. bezrobociem, Niemcy, gdzie wyniosło ono 4,1 proc., oraz Malta z 4,7-proc. stopą bezrobocia.

Rozbieżności w prezentowanych przez Eurostat i GUS danych biorą się z różnych metodologii mierzenia bezrobocia. GUS swoje obliczenia opiera na liczbie osób zarejestrowanych w urzędach pracy w danym miesiącu. Z kolei Eurostat jako osoby bezrobotne traktuje te, które nie są zatrudnione, ale w ciągu dwóch tygodni mogą podjąć pracę, a w ciągu ostatnich czterech tygodni podejmowały próby jej znalezienia.

>>> Czytaj też: Ogromna inwestycja Fiata w Polsce. Morawiecki: "Powstaje wielki klaster motoryzacyjny, możemy wyprzedzić Czechy"


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj