Ukraina: Armia zakończyła ćwiczenia rakietowe koło Krymu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2016, 14:05
Armia Ukrainy zakończyła w piątek dwudniowe ćwiczenia rakietowe nad Morzem Czarnym w pobliżu zaanektowanego przez Rosję Krymu. Przeprowadzono m.in. próby pocisków kierowanych średniego zasięgu.

Szef sztabu generalnego w Kijowie Wiktor Mużenko ocenił, że wojskowi wypełnili postawione im zadania. Z uznaniem wypowiedział się o podwyższeniu gotowości bojowej przez siły zbrojne. "Granice powietrzne Ukrainy są nienaruszalne” – napisał na Facebooku.

Sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) podkreślił, że przeprowadzone w czwartek i piątek ćwiczenia były ważne ze względu na wznowienie niszczonej przez lata obrony przeciwlotniczej.

„W ciągu wielu lat rosyjska agentura i sprzedajni szefowie Ministerstwa Obrony świadomie niszczyli system obrony przeciwlotniczej, dlatego te manewry były dla nas tak istotne. Jest to poważny krok ku odnowieniu obrony powietrznej naszego państwa” – oświadczył, cytowany w komunikacie RBNiO.

Przeciwko ćwiczeniom, które odbywały się w odległości około 30 kilometrów od zajętego przez Rosję Krymu, ostro protestowała Moskwa. W przekazanej ukraińskiej dyplomacji nocie rosyjskie Ministerstwo Obrony ostrzegło, że jeśli któraś z ukraińskich rakiet zbliży się do Krymu, zostanie zestrzelona, a wyrzutnie, z których je odpalono, będą zniszczone.

Generał Mużenko przyznał w czwartek, że ćwiczenia były uważnie obserwowane przez rozlokowane na Krymie wojska rosyjskie. „Były samoloty, (a na morzu) stały okręty, które śledziły wystrzały. Sądzę, że (Rosjanie) przekonali się, iż obrona przeciwlotnicza Ukrainy jest sprawna” – mówił.

Wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaakcentował, że armia przeprowadziła manewry mimo gróźb Rosji. „Pragnę podkreślić, że próby rakietowe odbywają się w przestrzeni powietrznej Ukrainy, nad otwartym morzem i w pełnej zgodzie z prawem międzynarodowym. Ćwiczenia trwają niezależnie od jakichkolwiek oświadczeń nadchodzących z Moskwy” – powiedział w czwartek.

Rosja zajęła należący do Ukrainy Krym w 2014 roku, w następstwie interwencji militarnej i referendum, którego wyników nie uznały ani władze w Kijowie, ani Zachód. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym pozostaje częścią terytorium Ukrainy.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj