"Ten proces industrializacji we współpracy z partnerem CDMO doprowadzi nas do etapu, w którym będziemy mogli złożyć zamówienie wysoko wolumenowe. Docelowy roczny wolumen produkcji, w który celujemy to jest 5 tys. sztuk urządzenia rocznie. Oczywiście, jeśli sprzedaż będzie na tyle satysfakcjonująca, że potrzebne będzie zwiększenie tego wolumenu, to takie możliwości są. Nasz partner posiada swoje zakłady produkcyjne zarówno w Europie, Stanach Zjednoczonych, jak również - co istotne - w Chinach, które są bardzo istotnym rynkiem" - powiedział Tokarski podczas wideokonferencji.

Plan inwestycyjny Genomtec w okresie 2020 r. - I poł. 2022 r. opiewa na 17,7 mln zł, z czego 10,2 mln zł to środki z przyznanych grantów, a 7,5 mln zł z emisji akcji.

Dziś Genomtec rozpoczął ofertę publiczną do 730 000 akcji serii J. Cena maksymalna jednej akcji została ustalona na 11 zł, co oznacza, że spółka chce w sumie pozyskać 8 mln zł brutto wpływów z emisji.

"Środki z emisji są skalkulowane w taki sposób, aby przeprowadzić proces industrializacji i certyfikacji urządzenia na rynku europejskim. Naszym planem A jest sprzedaż lub licencjonowanie technologii do większego gracza tak, że marketing będzie po jego stronie. Ale żeby do tego etapu dojść, to potencjalny nabywca musi być pewny co do trzech kluczowych rzeczy. Przede wszystkim do tego, że urządzenie może być produkowane masowo i że karty i odczynniki reakcyjne mogą być produkowane masowo, że mamy do czynienia z odpowiednim zabezpieczeniem własności intelektualnej, i że mamy do czynienia z uzyskaniem z niezbędnych zgód regulacyjnych. Wtedy takie transakcje mają miejsce. Jeśli zachodzą one wcześniej, to najczęściej odbija się to niższą wyceną takiej spółki, dlatego my celujemy właśnie w ten etap, kiedy tak naprawdę potencjalny kupujący może przyjść niejako na gotowe i de facto złożyć zamówienie u partnerów CDMO, na to, żeby ten analizator mógł być produkowany masowo" - powiedział prezes.

Genomtec ID - autorskie rozwiązanie spółki - to innowacyjny, mobilny system diagnostyczny oparty o metodę izotermalną SNAAT/LAMP, mikroprzepływy i opatentowany system grzania za pomocą światła.

Na industrializację systemu wraz z testami bezpieczeństwa spółka zamierza przeznaczyć 4,1 mln zł (w tym 2,2 mln zł z grantów, 1,9 mln zł z emisji akcji). Budżet ten obejmie wytworzenie oprzyrządowania (mechanicznego i elektronicznego) do produkcji; wykonanie badań elektromagnetycznych, bezpieczeństwa, środowiskowych i transportu analizatora.

Kwota 4 mln zł (2,2 mln zł z grantów, 1,8 mln zł z emisji akcji) będzie przeznaczona na nisko skalowalną produkcję partii testowej analizatora oraz wytworzenie kart reakcyjnych w technice wtryskowej do celów walidacji klinicznej panelu infekcji dróg oddechowych.

Z kolei walidacja kliniczna panelu diagnostycznego infekcji dróg oddechowych na terenie Polski oraz na terenie przynajmniej jednego innego państwa europejskiego pochłonie 4,15 mln zł (2,3 mln zł z grantów, 1,85 mln zł z emisji akcji).

Na dalszy rozwój testów diagnostycznych w kierunku COVID-19 oraz chorób przenoszonych drogą płciową oraz infekcji ogólnoustrojowych spółka przeznaczy 4,85 mln zł (3,1 mln zł z grantów, 1,75 mln zł z emisji akcji), zaś na utrzymanie systemu zarządzania jakością zgodnego ISO13485 oraz rozbudowę portfolio patentowego spółki kwotę 0,6 mln zł (0,4 mln zł z grantów, 0,2 mln zł z emisji akcji).

"Wersja beta jest gotowa. Planem A jest komercjalizacji tej technologii jest licencjonowanie lub sprzedaż technologii na etapie komercjalizacji. Już zaczynamy rozmowy z globalnymi graczami i przygotowujemy się do tego, żeby przedstawiać im ten system jako przyszłość diagnostyki genetycznej" - powiedział członek zarządu Jarosław Oleszczuk podczas wideokonferencji.

Jak dodał, system daje także możliwość licencjonowania poszczególnych paneli chorobowych.

"Ponieważ technologia jest mobilna i może znaleźć się w gabinecie lekarza rodzinnego, to jest też możliwość, żeby była komplementarnym narzędziem diagnostycznym dla lekarzy, przy zastosowaniu różnych terapii i tu też widzimy olbrzymi potencjał współpracy nie tylko z firmami diagnostycznymi, ale także producentami leków" - wskazał Oleszczuk.

Jak poinformowali przedstawiciele spółki, zgodnie z prognozami, rynek diagnostyki molekularnej w latach 2020-2021 istotnie wzrośnie w związku z pandemią COVID- 19 (do 14,1 mld USD w 2020 r. i 15,7 mld USD w 2021 r.), zaś w kolejnych latach dynamika powinna wyhamowywać, a rynek będzie rósł o ok. 5% rocznie (według prognoz, jego wartość ma sięgnąć 18 mld USD w 2024 r.)

Spółka podkreśla też, że pandemia COVID-19 to moment zarówno wzmożonego zapotrzebowania na skuteczne i szybkie testy diagnostyczne jak również zwiększenie świadomości konieczności diagnostyki bliżej pacjenta - POCT (Point of Care Testing), dlatego też metody izotermalne (np. LAMP) zdobywają coraz większą popularność dzięki swoim przewagom wobec istniejących rozwiązań (mobilność, prosta obsługa, koszty).

Genomtec to innowacyjna spółka technologiczna powstała w 2016 r. we Wrocławiu. Działa w obszarze diagnostyki molekularnej. Misją Genomteca jest umożliwienie specjalistom, w tym personelowi medycznemu podjęcie szybszych i lepszych decyzji, gdy w grę wchodzi zdrowie i życie ludzi. Spółka prowadzi prace nad kilkoma rozwiązaniami z zakresu mobilnej diagnostyki molekularnej. Dzięki dostępowi do najwyższej klasy laboratoriów, doświadczonym diagnostom oraz światowej klasy ekspertom z dziedziny genetyki, świadczy również usługi badawcze oraz diagnostyczne dla przedsiębiorstw i klientów indywidualnych.

(ISBnews)