"Z dużą dozą prawdopodobieństwa będziemy wypłacać co najmniej 1 zł dywidendy na akcję przez najbliższe trzy lata. Jest to założenie bardzo konserwatywne, bo mówimy o zysku netto co najmniej na poziomie 15 mln zł" - powiedział Folta podczas telekonferencji.

TIM zakłada, że rozwój grupy kapitałowej będzie co najmniej na poziomie dynamiki e-commerce, czyli będzie wynosić dwadzieścia kilka procent rocznie, a wówczas zyski powinny też rosnąć.

"Będziemy się rozwijali co najmniej jak rynek e-commerce, a dywidenda powinna co roku rosnąć" - wskazał prezes.

"Mamy dziś ok. 30 mln zł na funduszu dywidendowym. Zakładając, że mamy tylko 15 mln zł zysku przez trzy lata, to skonsumujemy ok. 21 mln zł z tego funduszu. Stąd jest nasza dość duża odwaga w deklaracjach dotyczących wypłaty dywidendy" - dodał Folta.

Wskazał też, że TIM zamierza kontynuować wypłacanie dywidendy zaliczkowej.

"Na razie nie mamy planów podobnych działań jak sprzedaż Rotopino [co mogłoby jednorazowo zwiększyć dywidendę]. Bardziej nam zależy na wiarygodnym wypłacaniu dywidendy zgodnie z założeniami, niż łamaniu tych zasad dla spektakularnych, krótkoterminowych interesów" - podsumował prezes.

TIM podał dziś, że przyjął politykę dywidendową na lata 2021 - 2023, która zakłada, że jeśli jednostkowy zysk netto w danym roku osiągnie min. 15 mln zł, to dywidenda wyniesie 1 zł brutto na 1 akcję, powiększone o 50% ewentualnej nadwyżki jednostkowego zysku netto w danym roku obrotowym ponad kwotę 22 199 200 zł.

TIM jest największym dystrybutorem materiałów elektrotechnicznych w Polsce. Spółka powstała w 1987 r. we Wrocławiu, od 1998 r. jest notowana na GPW. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 890 mln zł w 2019 r.

(ISBnews)