"Nasze wyniki jasno pokazują, że dywersyfikacja działalności Grupy Orlen pozwala nam generować coraz większe zyski poza produkcją i sprzedażą paliw" – powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, cytowany w komunikacie prasowym.

Reklama

Na czym zarabia spółka?

Jak podkreślił, bardzo dobre wyniki przyniósł segment petrochemiczny Grupy Orlen, produkujący m.in. materiały dla nowoczesnych tworzyw sztucznych i zarazem dobre rezultaty wypracował również segment energetyczny, który już w 60 proc. produkuje energię z nisko i zeroemisyjnych źródeł.

"W drugim kwartale aż 5-krotny wzrost wyniku odnotował segment wydobycia ropy i gazu, którego zysk operacyjny stanowi równowartość niemal połowy zysku segmentu detalicznego obciążonego niższymi marżami paliwowymi" - dodał prezes PKN Orlen.

Obajtek zwrócił jednocześnie uwagę, że w pierwszym półroczu na nakłady inwestycyjne w Grupie Orlen przeznaczono 6,3 mld zł i jest to niemal tyle, ile zainwestowano tam łącznie w latach 2014-2015.

Połączenie z Lotosem

"Kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski jest też efektywna integracja z Grupą Lotos. Nasze kolejne wyniki uwzględnią już efekty budowy silnego koncernu multienergetycznego" – zaznaczył prezes PKN Orlen.

Jak podano w komunikacie koncernu, w ciągu sześciu miesięcy tego roku Grupa Orlen wypracowała wynik netto w wysokości ponad 6,5 mld zł, czyli o 2,4 mld zł więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej, gdy wynik ten wyniósł tam ponad 4,1 mld zł.

W drugim kwartale tego roku przychody Grupy Orlen w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku wzrosły o 96 proc. z 29,4 mld zł do 57,8 mld zł. Odnotowano też wzrost poziomu EBITDA LIFO o 2,3 mld zł, z ponad 3 mld zł do ponad 5,3 mld zł - wynika z danych opublikowanych przez PKN Orlen.

Maciążęk: Za dobre wyniki Orlenu odpowiadają rafinerie i energetyka

Za dobre wyniki PKN Orlen odpowiada segment rafineryjny i energetyka, a nie sprzedaż detaliczna paliw - ocenia analityk rynku energetycznego Piotr Maciążek. Jak podkreśla, prawie 3 mld zł odpisów to koszt sankcji i odwrócenia się od ropy z Rosji.

"Interesujący jest niski udział detalu w wynikach. To pokazuje, że to nie sprzedaż paliwa w Polsce determinuje te wyniki. Za dobre wyniki odpowiada raczej segment rafineryjny i energetyka" - powiedział PAP Maciążek.

Jak dodał, w wynikach wyraźnie widać też niemal 3 mld zł odpisów. "Jeszcze w marcu Orlen informował, że zużywa 50 proc. nierosyjskiej ropy, a w czerwcu ogłosił, że jest to 70 proc. Te 20 proc. różnicy przełożyło się w ciągu czterech miesięcy na prawie 3 mld zł odpisów. To jest koszt sankcji, koszt odwrócenia się od rosyjskiej ropy" - powiedział.

"Dywersyfikacja to pozytywne zjawisko, ale warto pamiętać, że to kosztuje. Aby wiedzieć, jak zmienią się koszty w związku z przeorientowaniem dostaw musimy poczekać na wyniki, które będą uwzględniały nowe dostawy z Saudi Aramco, skąd ma trafiać do Polski 20 mln ton ropy rocznie" - podkreślił analityk.

Jego zdaniem, w oczy rzuca się też, że wyniki Orlenu są skorelowane z wynikami innych dużych firm paliwowych w Europie. "Kiedy np. w BP, Shellu czy Totalenergies marże rafineryjne rosły, rosły również w Polsce. A kiedy spadają w Europie, spadają również w Orlenie. Lipcowa marża rafineryjna PKN Orlen jest o połowę mniejsza niż czerwcowa" - przypomniał.

W jego ocenie, to pokazuje, że dziś rynkiem rafineryjnym rządzą głównie czynniki makroekonomiczne. "Generalnie wyniki są dobre i pewnie będą jeszcze takie przez pewien czas. W całej Europie mamy do czynienia z deficytem mocy rafineryjnych, a np. 80 proc. oleju napędowego pochodziło z rafinerii rosyjskich. Teraz, kiedy Europa odcina się od ropy i produktów z Rosji każda rafineria jest na wagę złota, niektóre wracają po dłuższym postoju" - zauważył. "To co stabilizuje Orlen to duży segment energetyczny. Wyniki energetyki są bowiem rosnące" - dodał Piotr Maciążek.