- Zgodnie z aktualną wersją projektu, fundacje rodzinne jako podmioty nabywające osobowość prawną z chwilą wpisu do rejestru fundacji rodzinnych, podlegać będą zasadom opodatkowania dochodów osób prawnych – tłumaczy prof. Adam Mariański, doradca podatkowy, adwokat z Mariański Group. Dodaje, że fundacje rodzinne zostaną, co do zasady, objęte zwolnieniem od podatku dochodowego od osób prawnych. Zwolnienie oznacza, że fundacja rodzinna nie będzie opodatkowywać CIT dywidend i innych zysków kapitałowych otrzymywanych od spółek, których będzie właścicielem lub udziałowcem.

Ekspert wyjaśnia, że CIT pojawi dopiero na etapie wypłaty świadczeń beneficjentom. Podkreśla, że w przypadku zerowej grupy podatkowej będą one jednokrotnie opodatkowane (tylko 15 proc. CIT). Pojawi się bowiem zwolnienie w PIT. Przypomnijmy, że do zerowej grupy podatkowej zaliczani są: małżonkowie, zstępni (córka, syn, wnuki, prawnuki), wstępni (matka, ojciec, dziadkowie), pasierbowie, rodzeństwo, ojczym i macocha.

Reklama

W przypadku pozostałych beneficjentów będących osobami fizycznymi ich świadczenie zostanie objęte zarówno 15 proc. CIT, jak i 15 proc. PIT.

Ustawa zgodnie z projektem ma wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia. Planowany termin wejścia w życie przepisów o fundacji rodzinnej to początek 2023 r.

To korzystne rozwiązanie

Komentarz Wojciecha Niedźwiedzkiego, radcy prawnego, doradcy podatkowego z Ożóg Tomczykowski

Pozostawienie w projekcie ustawy o fundacji rodzinnej szerokiego zakresu działalności gospodarczej jaką może prowadzić fundacja rodzinna jest bardzo dobrą informacją. Mówimy tu m.in. o najmie nieruchomości, udzielaniu pożyczek, czy zbywaniu udziałów (chociaż wobec tych ostatnich mamy de facto mini-klauzulę anty-optymalizacyjną, która aktywuje się jeżeli fundacja wejdzie w posiadanie udziałów wyłącznie w celu ich dalszego zbycia, co jest pojęciem nieostrym).

Działalność w powyższym zakresie będzie zwolniona z podatku dochodowego. Ponadto fundacja będzie korzystała ze zwolnienia podmiotowego z CIT, a więc również w zakresie szeroko rozumianych zysków kapitałowych (np. z otrzymywanych dywidend). Biorąc pod uwagę całokształt tych okoliczności, ostateczny podatek zryczałtowany w wysokości 15 proc. płatny przez fundację dopiero w momencie wypłaty świadczenia do beneficjentów, nawet bez możliwości rozpoznania kosztów podatkowych, wydaje się korzystnym rozwiązaniem.