Kim są drag queens i drag kings? To odpowiednio mężczyźni i kobiety, które tworzą kreacje sceniczne, bawiąc się konwencjonalnym rozumieniem płci. Jedną z lepiej rozpoznawalnych polskich drag queen była zmarła na koronawirusa Kim Lee (w Muzeum na Woli w Warszawie do 30 lipca można odwiedzić poświęconą jej wystawę). O tym, że poszczególne stany w USA czynią próbę ukrócenia wolności artystycznej dragów i że środowisko to znalazło niespodziewanego sojusznika – firmę dostarczającą na rynek wegańskie zamienniki jaj – pisze dla „Plant Based News” Amy Buxton.
Nieuzasadnione, godzące w konstytucję przepisy
Jedną z form, jaką mogą przyjąć dragowe występy, są tzw. drag brunche. Podczas takiej imprezy, oprócz popisów scenicznych, jesteśmy także raczeni przysmakami serwowanymi przez artystki i artystów. I właśnie takich imprez usiłuje zakazać Tennesee.
Na początku marca została tam uchwalona ustawa, która zabrania organizowania drag shows, określanych mianem „występów kabaretowych dla dorosłych”, w miejscach publicznych, w obecności dzieci, a także w odległości do 1000 stóp od miejsc kultu, szkół i publicznych parków. Za przykładem Tennesee poszło kilkanaście innych stanów, w tym Teksas, Idaho i Nebraska.
Środowisko queerowe, na czele z artystami i artystkami drag, krytykuje te przepisy. Bella BuBalle (reżyserka i gospodyni imprez dragowych) mówi, że stanowi ono jasny komunikat – osoby queerowe nie są przez prawodawców cenione, a ich wolność artystycznego wyrazu próbuje się ograniczyć. Podobnego zdania jest artystka RuPaul, która sądzi, że walka z drag shows to sposób na odwrócenie uwagi od naprawdę palących problemów związanych z opieką medyczną, edukacją, mieszkalnictwem i rynkiem pracy.
Nie tylko (wegańskie) jaja
Sojusznikiem środowiska drag okazał się sędzia okręgowy z Tennesee Thomas Parker. Wstrzymał on na dwa tygodnie wprowadzenie nowego prawa w tym stanie. W uzasadnieniu swojej decyzji zaznaczył, że jest ono zbyt ogólne, prawodawcy niewystarczająco je uzasadnili, poza tym godzi ono w słynną Pierwszą Poprawkę do konstytucji USA, która gwarantuje wolność słowa. Dzięki Parkerowi mógł się 2 kwietnia odbyć event „Brunch Is For Everyone” („Brunch Jest dla Każdego”), organizowany przez firmę Eat Just.
Firma Eat Just to właścicielka roślinnego Just Egg – marki wegańskiego przysmaku, smakiem i konsystencją przypominającego kurze jaja. Pomysł na ww. event powstał jako reakcja na nowe propozycje legislacyjne. Producent chce w ten sposób wyrazić swoją solidarność ze środowiskiem drag.
Szef marketingu w Eat Just Tom Rossmeissl mówi, że zazwyczaj przedsiębiorstwo stara się trzymać z dala od polityki. „Jeśli jednak występujesz przeciwko brunchom, występujesz przeciwko nam” – dodaje. Impreza zorganizowana przez firmę obejmowała występ Rainbow Brick Brunch, przeznaczony dla wszystkich grup wiekowych. Odbyła się w klubie Atomic Rose w Memphis. W trakcie jej trwania przybyli z Kalifornii członkowie zespołu Eat Just zobowiązali się do organizacji wieloplatformowej zbiórki funduszy, które zostaną przeznaczone na kampanię na rzecz praw człowieka.
Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.
