Co łączy szefa Amazona Jeffa Bezosa, CEO Tesli Elona Muska, premiera Indii Narendrę Modiego oraz byłego prezydenta USA Donalda Trumpa z posłami PiS: Joanną Borowiak, Markiem Kuchcińskim i Marcinem Kamilem Duszkiem? Ich konta w mediach społecznościowych zostały niedawno zhakowane. O ile jednak w przypadku zagranicznych osób publicznych ataki zostały potwierdzone, o tyle w przypadku polskich posłów eksperci zajmujący się cyberbezpieczeństwem nie są pewni, czy do włamów rzeczywiście doszło.

Dziwna fala

Pod koniec listopada Marek Kuchciński ogłosił na Twitterze, że jego konto na Facebooku zostało zhakowane. Dodał też, że sprawę zgłoszono Ministerstwu Cyfryzacji. Wywołał tym falę kpin, ponieważ wspomniany resort został wcześniej zlikwidowany. Post wkrótce zniknął z sieci.

19 listopada poseł PiS Marcin Kamil Duszek miał się pochwalić na Facebooku nową sekretarką, wprost nazywając ją „ślicznotką, której koledzy posłowie będą zazdrościć”. Post wzbudził konsternację wśród obserwatorów profilu polityka, ale prawdziwy szok przeżyli oni dopiero wtedy, gdy w komentarzach z profilu Duszka zaczęto publikować kolejne zdjęcia, tym razem półnagiej kobiety. Po tym, jak podniosła się wrzawa, poseł stwierdził, że ktoś włamał się na jego konto. „Sprawa została zgłoszona i mam nadzieję, że jak najszybciej zostanie wyjaśniona” – dodał. W rozmowie z dziennikiem „Fakt” opowiadał, że już wcześniej miewał problemy ze swoim kontem w mediach społecznościowych.

Wcześniej, pod koniec października, o włamaniu na konto na Twitterze poinformowała posłanka PiS Joanna Borowiak. Niedługo po tym, jak na jej profilu został zamieszczony wulgarny post dotyczący protestów kobiet po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. „Możecie sobie protestować, ile chcecie. Jak powiedział Jarosław Kaczyński, zdanie narkomanek-prostytutek i zabójców dzieci nie będzie mieć wpływu na podejmowane decyzje” – brzmiał fragment wpisu. Posłanka tłumaczyła później, że treści publikowane na jej profilu mają na celu zdyskredytowanie jej i jej partii oraz służą budowaniu negatywnych emocji oraz szerzeniu napięć w społeczeństwie.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP