Henwood: Firmy w USA płacą bardzo niskie podatki. Pomimo tego nadal jęczą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2022, 06:30
W latach 50. Poprzedniego wieku średni podatek dochodowy od osób prawnych wynosił w USA 50 proc. Dzisiaj poniżej 20 proc. Pomimo tego klasa biznesowa nadal jęczy z powodu skromnych podwyżek zawartych w Inflation Reduction Act – pisze w felietonie dla Jacobina Doug Henwood.

Organizacja Business Roundtable, która reprezentuje w Waszyngtonie amerykańskie blue chipy oceniła, że ustawa nałoży na firmy dodatkowe koszty rzędu 300 mld dol. Analitycy UBS szacują z kolei, że zyski firm z indeksu S&P 500 spadną z powodu zmian wprowadzonych przez projekt Bidena o około 1 proc. „Poważny cios” – ironizuje autor.

Henwood przygląda się temu, jak przez dekady spadało efektywne opodatkowanie zysków firm, które w latach 40. przekraczało 50 proc., a w XXI wieku zbliżyło się do 20 proc., a nawet poniżej. Szczególnie dobry pod tym względem dla firm był 2018 rok, gdy zapłaciły tylko 15- proc. daninę. W latach 70. efektywne opodatkowanie spadło do średniej na poziomie 41 proc., w latach 80. do 31 proc., a w pierwszej dekadzie obecnego stulecia do 26 proc.

Gdyby podatki wzrosły do poziomu z lat 50. (przy założeniu, że zyski utrzymamy na obecnym poziomie), to skutkowałoby to wzrostem przychodów budżetowych o 620 mld dol. Nie chcemy jednak zasmucić biznesmenów – podsumowuje Henwood.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj