Niedawno Narodowa Grupa Robocza odpowiedzialna za reformę wskaźników referencyjnych zdecydowała o przesunięciu o dwa lata likwidacji stopy WIBOR. Pana Instytut Rynku Finansowego obliczał alternatywną miarę – Wskaźnik Kosztu Finansowania. Brały w tym udział banki spółdzielcze, ale ostatecznie one właściwie jednogłośnie opowiedziały się za zamknięciem projektu. Dlaczego wam się nie udało?
Udało się nam pięć lat temu zebrać grupę banków, które miały odwagę uruchomić nowy wskaźnik. Ale polityka nadzorcza nam nie sprzyjała. Same banki informowały nas, że w związku z WKF mają uciążliwe kontrole ze strony Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Nie mam nic przeciwko kontrolom, ale banki odczuwały to jako nieproporcjonalną uciążliwość. Podobno też były osoby, które namawiały banki, aby nie stosowały WKF, bo to nie będzie standard wymagany przez KNF. Chcieliśmy zweryfikować te informacje, ale KNF odmówiła. Dziś nie ma WKF, nie ma alternatywy, mamy problem, który narasta. (…)
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
