KOBiZE to Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami. Zgodnie z art. 7 ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1447 ze zm.) podmiot korzystający ze środowiska, którego działalność powoduje emisje, musi do końca lutego każdego roku sporządzić raport dotyczący emisji gazów cieplarnianych. Informacje te trafiają do krajowej bazy o emisjach, administrowanej właśnie przez KOBiZE. Kłopot w tym, że choć obowiązek sprawozdawczy istnieje od 2011 r., to wiedza o tym wciąż jest znikoma.

– Na Podlasiu, ostrożnie szacując, 95 proc. przedsiębiorców nie ma o tym obowiązku zielonego pojęcia – słyszymy w jednej z firm zajmujących się doradztwem środowiskowym.

KOBI co?

Nie inaczej jest w pozostałej części kraju. – Brak świadomości przedsiębiorców jest powszechnym problemem. Zazwyczaj, kiedy robimy audyty i wspominamy o KOBiZE, to ludzie robią wielkie oczy, bo nawet nie wiedzą, co się za tym skrótem kryje. Są firmy, w których przedsiębiorcy coś tam słyszeli o raportowaniu o emisjach, ale nie zdawali sobie sprawy, że ich ten obowiązek może też dotyczyć – potwierdza Jakub Półtorak z firmy Oś-EKO.

Tymczasem obowiązek przekazywania informacji o emisjach dotyczy nie tylko dużych przedsiębiorstw w rodzaju elektrowni, kopalni, zakładów wytwórczych, których działalność wiąże się z bardzo dużymi ilościami emisji do środowiska, lecz w zasadzie każdego podmiotu. Niezależnie od jego wielkości czy skali szkodliwości dla środowiska.

Wystarczy, że firma wykorzystuje w swojej działalności samochód. Przy czym nie musi to być rozbudowana flota – już jedno posiadane auto powoduje konieczność dorocznego składania raportu dotyczącego emisji spalin. Nawet jeśli przedsiębiorca w ramach wykonywanej działalności gospodarczej nie użytkuje auta, to obowiązek sprawozdawczy może wynikać choćby z posiadania własnej kotłowni czy klimatyzatora w biurze. Innymi słowy, łatwiej wskazać firmy, które są zwolnione z raportowania do krajowej bazy, niż te do tego zobligowane.

Choć z roku na rok liczba firm raportujących do KOBiZE rośnie, to ciągle jest wiele do zrobienia. W pierwszym roku istnienia obowiązku sprawozdawczego w bazie zarejestrowano 9 tys. podmiotów. W 2014 r. raportowało już 23 tys. firm, a za 2018 r. złożono 32 tys. sprawozdań – podczas gdy tylko w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej codziennie rejestrowanych jest ponad tysiąc nowych działalności gospodarczych.

Na początku istnienia krajowej bazy rejestrowały się do niej i składały raporty przede wszystkim duże podmioty, np. eksploatujące instalacje objęte obowiązkami sprawozdawczymi UE.

– Natomiast z roku na rok rejestruje się coraz więcej małych przedsiębiorców, którzy eksploatują mniejsze instalacje niewymagające pozwolenia zintegrowanego ani pozwolenia na wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza i równocześnie emitujące mniejsze ilości zanieczyszczeń – mówi Anna Paczosa, zastępca kierownika KOBiZE.

Raportów za 2019 r. powinno być wyraźnie więcej. Od 1 stycznia 2019 r. zmieniło się bowiem brzmienie art. 285 ust. 3 oraz art. 286 ust. 3 ustawy – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2019 r. poz. 1396 ze zm.). Zgodnie z tymi przepisami opłatę za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza ustala się na podstawie wielkości rocznej rzeczywistej emisji, określonej w raporcie do Krajowej bazy o emisjach gazów cieplarnianych i innych substancji.

– Podmioty korzystające ze środowiska, wprowadzające gazy lub pyły do powietrza mają również przedkładać marszałkowi województwa wykaz sporządzony na podstawie informacji zawartych w raporcie do krajowej bazy. Przepis ten po raz pierwszy ma zastosowanie do opłaty za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza należnej za 2019 r., czyli wnoszonej do 31 marca 2020 r. – wyjaśnia Anna Paczosa.

W związku ze zmianą ustalania opłaty na podstawie wielkości rzeczywistej rocznej emisji, w ubiegłym roku z KOBiZE wysłano e-maile do wszystkich jednostek samorządu terytorialnego z prośbą o rozpowszechnienie informacji o obowiązku raportowania do krajowej bazy (na stronach wielu JST takie informacje się pojawiły, tak samo jak na witrynie Ministerstwa Klimatu). Z tym, że opłat za emisję nie wnoszą firmy, których działalność w znikomym stopniu oddziałuje na środowisko (gdy roczna wysokość dla jednego rodzaju korzystania ze środowiska nie przekracza 800 zł). A to właśnie w takich podmiotach świadomość istnienia obowiązków informacyjnych jest najmniejsza.

Błędne koło

– Duże przedsiębiorstwa zatrudniają specjalistów ds. ochrony środowiska, którzy pilnują dopełniania wszystkich wymogów wynikających z szeroko pojętego prawa ochrony środowiska. Natomiast mali przedsiębiorcy, często jednoosobowe firmy, skupiają się po prostu na prowadzeniu biznesu. Często słyszę, że nie zostali poinformowani – zaznacza Jakub Półtorak. – Dlatego wydaje mi się, że już na etapie rejestrowania działalności gospodarczej każdy powinien dostać broszurkę zawiadamiającą go o obowiązkach wynikających z ochrony środowiska – dodaje ekspert.

Niska świadomość przedsiębiorców w dużej mierze wynika z tego, że za niezłożenie raportu w terminie prawo nie przewiduje żadnych bezpośrednich sankcji. W razie kontroli, np. Wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska, brak zarejestrowania w bazie KOBiZE zostanie wytknięty i dopiero niezastosowanie się do zaleceń skutkuje nałożeniem mandatu. Jednak kontrole WIOŚ zazwyczaj przeprowadzane są w dużych firmach, które emitują znaczne ilości gazów wpływających negatywnie na środowisko. – Mimo wszystko uważam, że za jakieś 10 lat nikt już nie powinien mieć kłopotów z rozszyfrowaniem skrótu KOBiZE – mówi Jakub Półtorak.

>>> Czytaj też: Prawo budowlane utrudni przechodzenie na ogrzewanie węglem