Mówić? Chętnie. Wydawać? Nie. Mamy chyba kłopot...

Zielona transformacja
No, to mamy kłopot. To polityka klimatyczna. Zachód chciałby ją uprawiać, bo uważa, że jest słuszna i konieczna, tylko te koszty.../Forsal.pl
No, to mamy kłopot. To polityka klimatyczna. Zachód chciałby ją uprawiać, bo uważa, że jest słuszna i konieczna, tylko te koszty... Dopóki zielona transformacja oznaczała tylko cyferki pokazujące skalę zobowiązań do redukcji emisji, dopóty establishment od Waszyngtonu po Londyn i od Brukseli po Berlin chętnie pozował do zdjęć. Ale w końcu nadszedł czas płacenia rachunków.

Choć jesteśmy dopiero na początku tego procesu, to już mamy do czynienia ze społecznymi buntami. Od miesięcy protestują europejscy rolnicy, a przecież szykują się kolejne branże: chemiczna, wydobywcza, transportowa...

Od lat z płaceniem za zieloną transformację jest zawsze tak samo. Najpierw jest mowa o wielkich pieniądzach, które zostaną zebrane na zrealizowanie wyzwania oraz na pokrycie społecznych kosztów zmian, ale te środki nigdy się nie materializują. Pokazał to niedawno ekonomista Adam Tooze na przykładzie JETP.

 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU MAGAZYNU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMówić? Chętnie. Wydawać? Nie. Mamy chyba kłopot... »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj