30-letnia umowa atomowa podpisana przez USA. "Energia jądrowa nigdy nie była bezpieczniejsza"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 października 2020, 18:40
Elektrownia atomowa w Montelimar we Francji
<p>Elektrownia atomowa</p>/Shutterstock
Tak jak podał w sobotę Dziennik Gazeta Prawna, dziś sekretarz ds. energii Dan Brouillette podpisał międzyrządową umowę o współpracy w zakresie rozwoju programu cywilnej energetyki jądrowej w Polsce. Ze strony polskiej podpisze ją pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, gdy dokument dotrze do Warszawy.

O podpisaniu umowy przez sekretarza poinformował na swojej stronie departament energii USA.

 Umowa ta wyznacza kilka ważnych kamieni milowych, nie tylko umacnia stosunki polsko-amerykańskie, ale jest zapowiedzią dla reszty świata, że dzięki przełomowej technologii Ameryka powróciła do biznesu nuklearnego. Energia jądrowa nigdy nie była bezpieczniejsza, bardziej przystępna cenowo i bardziej elastyczna.

Jesteśmy gotowi pomóc naszym partnerom w osiągnięciu bezpieczeństwa energetycznego i korzyści dla środowiska poprzez zapewnienie zarówno technologii, jak i finansowania - mówi cytowana w komunikacie ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher.

Umowa przewiduje, że w ciągu najbliższych 18 miesięcy Stany Zjednoczone i Polska będą wspólnie pracować nad raportem przedstawiającym możliwą realizację polskiego programu energetyki jądrowej, a także możliwy montaż finansowy. Będzie to podstawą do długoterminowego zaangażowania Stanów Zjednoczonych i podjęcia przez polski rząd ostatecznej decyzji o przyspieszeniu budowy elektrowni jądrowych w kraju – pisze amerykański departament.

Umowa ma też dotyczyć regulacji prawnych, badań i szkoleń, rozwoju łańcucha dostaw, podnoszenia świadomości społecznej, aż „po współpracę przy projektach w Europie”.

O podpisaniu umowy poinformował w sobotę DGP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Jak podkreślał, istotne jest, że do jej zawarcia dochodzi na marginesie szczytu Trójmorza w Tallinnie. "To jest kolejny przykład współpracy polsko-amerykańskiej, która działa na rzecz energetyki w regionie" –- zaznaczył prezydencki minister. W spotkaniu w poniedziałek w estońskiej stolicy wziął udział osobiście prezydent Andrzej Duda. Obecny był również bułgarski prezydent Rumen Radev, który przejmuje od estońskiej głowy państwa Kersti Kaljulaid obowiązki gospodarza kolejnego szczytu. Inicjatywa Trójmorza ma na celu gospodarczą i infrastrukturalną współpracę w regionie Europy Środkowej. 

Poza Austrią jednoczy ona wszystkie kraje, które dołączyły do UE od 2004 r.: Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Słowację, Czechy, Węgry, Słowenię, Chorwację, Bułgarię i Rumunię.

Przedstawiciele pozostałych krajów brali udział w szczycie zdalnie. Gośćmi byli także prezydent Niemiec Frank Walter Steinmeir, szef Departamentu Stanu Mike Pompeo oraz wiceszefowa KE Margrethe Vestager.

Według projektu aktualizacji Programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) w Polsce planowana jest budowa 6 do 9 GW mocy jądrowej w oparciu o sprawdzone, wielkoskalowe, reaktory. Bloki miałyby być uruchamiane po kolei w latach 2033-2043 i być w stanie pracować nawet 80-100 lat. Zakłada się wybór jednej wspólnej technologii oraz jednego współinwestora strategicznego powiązanego z dostawcą technologii. W najnowszym projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. oszacowano potrzebne do tego nakłady na ok. 150 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj