Papiery spółek fotowoltaicznych na giełdach rosną jak na drożdżach. To bańka czy trwały trend?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 października 2020, 06:22
Rozwój energetyki słonecznej
Wysokie Napięcie
Fotowoltaika jest przepustką dla spółek do podniesienia wyników, notowań giełdowych i zdobycia nowych klientów. Nic dziwnego, że coraz więcej polskich firm chce inwestować w tym segmencie. Działalność, która wydaje się łatwym kawałkiem chleba, ma też swoje trudne strony.

Polskie firmy odważnie wchodzą na rynek energetyki słonecznej, który postrzegają jak nowe eldorado. Producent ciasteczek, stacje paliw, grupa multimedialna - te wszystkie spółki łączy fotowoltaika.

Moc fotowoltaiki w polskim systemie elektroenergetycznym to ponad 2,8 GW, o 1,5 GW więcej niż na koniec ubiegłego roku. Jest to więc najszybciej rosnący segment energetyczny. Porównując wrzesień tego roku do roku ubiegłego wzrost wyniósł 166 proc. Tempo wzrostu jest imponujące, zwłaszcza w segmencie mikroinstalacji, które Polacy kupują, by produkować prąd na własne potrzeby.

Na tej fali rosły ostatnio giełdowe notowania firm utożsamianych z fotowoltaiką. Gwiazda giełdy NewConnect - krakowska spółka Columbus Energy w szczycie notowań warta była niemal 4,5 mld zł. W sierpniu za akcję trzeba było płacić nawet 112 zł, teraz jednak to ok. 46 zł. Tylko 26 października, w ciągu jednego dnia, spadek notowań przekroczył 9 proc. Warto przy tym pamiętać, że dwa lata temu akcje spółki wyceniano na ok. 1,5 zł.

Fotowoltaika przyciąga pieniądze

Na tej samej giełdzie do gwałtownej zmiany notowań doszło ostatnio w przypadku spółki Ciasteczka z Krakowa. Na początku października zaskoczyła inwestorów informacją o zmianie dotychczasowej strategii działalności gospodarczej. Zajmująca się słodkościami spółka przejmie większościowy pakiet Semper Power i zamierza przestawić kompleksową strategię działalności w fotowoltaice. Kurs wystrzelił.

Jak argumentuje prezes spółki Ewa Molęda, rynek odnawialnych źródeł energii rozwija się bardzo dynamicznie. - Świadomość związana z ochroną środowiska oraz zdrowia są oczywiście kluczowymi czynnikami rozwoju tej branży, jednak na rynek mają wpływ stale rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną, rosnące ceny energii oraz zobowiązania unijne dotyczące OZE - uważa prezes Ciasteczek z Krakowa.

Nie tylko fotowoltaika. Jakie inne rozwiązania są obiecującym rynkiem? Co Ciasteczka z Krakowa mają wspólnego z fotowoltaiką? Czy fotowoltaiczna bańka pęknie? Czy warto inwestować w pompy ciepła, magazyny energii, wodór? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj