Amerykańska dyplomacja pracuje z Niemcami nad ograniczeniem negatywnych skutków Nord Stream 2

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 czerwca 2021, 18:00
Szef dyplomacji USA Antony Blinken stwierdził we wtorek w Senacie, że Stany Zjednoczone nie miały szans na zatrzymanie konstrukcji gazociągu Nord Stream 2. Dodał, że wspólnie z Niemcami pracuje nad ograniczeniem negatywnych skutków gazociągu.

Zeznając przed senacką komisją ds. wydatków, Blinken zaznaczył, że kiedy nowa administracja objęła władzę, "fizyczna rzeczywistość była taka, że konstrukcja gazociągu właściwie została zakończona". Jak przyznał, administracja Bidena zrezygnowała z objęcia sankcjami spółki Nord Stream 2 i jej niemieckiego szefa Matthiasa Warniga, ale zaznaczył, że decyzja ta może zostać odwrócona.

Blinken odpowiedział w ten sposób na pytania republikańskiego senatora Richarda Shelby'ego, który zarzucił administracji Bidena hipokryzję: jednoczesne zamknięcie projektu rurociągu Keystone XL łączącego USA i Kanadę i pozwolenie na ukończenie Nord Stream 2.

Antony Blinken zdawał się sugerować, że ukończenie budowy rurociągu nie musi oznaczać, że zostanie on uruchomiony.

"Jest różnica między fizycznym ukończeniem rurociągu i osiągnięciem pełnej operacyjności. (...) Ciągle nad tym pracujemy, a zwłaszcza chcemy zapewnić, by Europejczycy podjęli konieczne kroki, aby zminimalizować jakiekolwiek negatywne konsekwencje" - powiedział. Jak dodał, wprowadzenie dodatkowych sankcji mogłoby temu zagrozić.

"Teraz najważniejsze jest pytanie, co możemy zrobić w przyszłości, by chronić interesy Ukrainy i innych dotkniętych krajów, a także nasze własne. W mojej ocenie najgorszy scenariusz wyglądałby tak: gazociąg ukończony, zatrute relacje z naszym najbliższym partnerem, Niemcami, w rezultacie sankcji i usunięcie jakichkolwiek zachęt dla Niemiec, by pracować razem z nami, by zmniejszyć szkody wywołane przez gazociąg" - uzasadniał minister.

Jak dodał dyplomata, w rezultacie podjętych decyzji, USA i Niemcy "blisko współpracują", by zminimalizować szkodliwe skutki, m.in. zapewnić, by Rosja nie mogła używać gazu jako środku szantażu, a także, by wprowadzić "automatyzm" w reakcji na inne wrogie działania Moskwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj