Finlandia chce się odciąć od gazu z Rosji. Razem z Estonią wynajmie gazowiec LNG

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 kwietnia 2022, 14:17
Tankowiec LNG
<p>Tankowiec LNG</p>/Shutterstock
Wspólnie z Estonią będziemy korzystać z dostaw ciekłego gazu drogą morską. To jedyny sposób, aby szybko odłączyć się od rosyjskiego gazociągu - oświadczył w czwartek minister gospodarki Finlandii Mika Lintila. Dotychczas 100 proc. zużywanego w Finlandii gazu ziemnego, a 90 proc. ropy, pochodziło z Rosji.

Cel: samowystarczalność energetyczna Finlandii

"Chcemy zapewnić samowystarczalność energetyczną Finlandii w każdych warunkach" - powiedziała minister finansów Annika Saarikko. Na ten cel, tj. zapewnienie dostępności paliw energetycznych w następną zimę i przyspieszenie procesu uniezależniania się od Rosji rząd ma przeznaczyć ok. 0,8 mld euro.

Jak podano w komunikacie resortu gospodarki docelowo terminal LNG, podłączony do sieci gazu ziemnego, ma być zlokalizowany na południowym wybrzeżu Finlandii. Do czasu oddania do użytku, gazowiec będzie przyjmowany na północnym wybrzeżu Estonii w Paldiski.

Rekordowe ceny paliw

Rząd zdecydował także o tymczasowym zmniejszeniu udziału paliw ze źródeł odnawialnych w transporcie o 7,5 pkt procentowych. Obecnie w Finlandii, zgodnie z celami klimatycznymi, w ramach obowiązku dystrybucji paliw udział ten jest na poziomie 18 proc. (do 2039 r. ma być podnoszony stopniowy do 30 proc.).

Procentowe zmniejszenie tego obowiązku ma doprowadzić do obniżki cen paliw tradycyjnych (benzyna, olej napędowy czy gaz) na stacjach. W związku z kryzysem ukraińskim ceny paliw w kraju wzrosły do rekordowego poziomu - rzędu ok. 2,2-2,5 euro za litr (przy czym najwięcej trzeba płacić za ON). Branża samochodowa domagała się całościowej rezygnacji z obowiązku dystrybucji paliw ze źródeł odnawialnych, co obniżyłoby cenę ON o prawie pół euro.

Specjalnie powołana ministerialna grupa robocza opracowuje także plan zastąpienia drewna sprowadzanego z Rosji do celów energetycznych. Ma ono zostać zastąpione krajowym surowcem a także torfem.

Jeden z najbardziej uzależnionych od Rosji krajów w UE

Finlandia jest jednym z najbardziej uzależnionych energetycznie od Rosji krajów UE. Ze wschodu importowanych jest ok. 60 proc. energii ze źródeł kopalnych (dotyczy to 100 proc. zużywanego na potrzeby kraju gazu ziemnego, 90 proc. ropy, 60 proc. drewna energetycznego, 30 proc. paliwa jądrowego i 30 proc. węgla kamiennego).

Jednocześnie dla całościowego zapotrzebowania na energię w kraju największymi źródłami energii dla Finlandii są paliwa pochodzenia drzewnego (ok. 28 proc.), ropa (21 proc.) oraz energia jądrowa (18 proc.), węgiel kamienny (7 proc.). Wykorzystuje się także gaz ziemny czy torf - udział po ok. 5 proc. Energia generowana jest także w elektrowniach wodnych (3 proc.) oraz wiatrowych (2 proc.). Całkowite wykorzystanie energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych jest na poziomie ok. 40 proc. i w 2020 r. po raz pierwszy było wyższe niż z paliw kopalnych oraz torfu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj