Niemieckie ceny gazu są obecnie zbliżone do poziomu najbardziej korzystnego dla magazynowania paliwa od początku tego roku. Dla największej gospodarki i konsumenta gazu w Europie sprawa jest krytycznie ważna. Rząd przeprowadził serię aukcji w celu zabezpieczenia dostaw przed zimą – i jak dotąd wydaje się, że to działa, pomimo wcześniejszych wątpliwości.

Reklama

Po pierwszej aukcji poziomy magazynowania gazu w kraju wzrosły w maju o 40 proc. Drugą aukcję zaplanowano na przyszły tydzień.

W obliczu wojny na Ukrainie i późniejszych planowanych sankcji kraje w całej Europie spieszą się, aby zmniejszyć swoją zależność energetyczną od Rosji.

Gromadzenie zapasów gazu – aby uniknąć powtórki z zeszłorocznego kryzysu dostaw – jest postrzegane jako klucz do tych wysiłków. Dotychczas Niemcy przodowały w Europie działaniach na rzecz wprowadzenia minimalnych poziomów zapasów. Teraz to się zmienia.

Na początku lutego rząd wdrożył plany, które ostatecznie doprowadziły do upoważnienia operatorów gazu do wypełnienia magazynów do 80 proc. do 1 października i 90 proc. do 1 listopada. Unia Europejska i państwa członkowskie osiągnęły podobne porozumienie w zeszłym miesiącu.

Wcześniej firmy energetyczne krytykowały ten plan, kwestionując możliwość osiągnięcia celów. Pesymizm firm dotyczący możliwości szybkiego zmagazynowania surowca wynikał z obaw, że w najbliższym czasie wojna wpłynie na wzrost cen i zwiększony popyt w obliczu ryzyka ograniczonej podaży ze strony Rosji.

Od kwietnia dzieje się dokładnie odwrotnie, ponieważ obawy o podaż zmniejszyły się. Ceny są teraz zbliżone do najkorzystniejszych do przechowywania paliwa. Wynika to z połączenia różnych czynników, w tym napływu skroplonego gazu ziemnego i łagodniejszej pogody, co zmniejsza obawy o dostawy.

Cena kontraktów terminowych na gaz ziemny / Bloomberg

Korzystne warunki

Obniżka niemieckich cen sprawiła, że spread lato-zima powiększył się do około 20 euro za megawatogodzinę. To prawie największa różnica od początku stycznia.

„Obecne spready lato-zima stanowią silną zachętę do magazynowania gazu” – skomentował Sebastian Bleschke, szef stowarzyszenia niemieckich operatorów instalacji magazynowych INES. Dodał, że obecnie gromadzi się „ponadprzeciętna ilość”.

Niemcy, największa gospodarka i konsument gazu w UE, doskonale zdają sobie sprawę z konieczności zwiększenia zapasów. Kraj około 35 proc. gazu pozyskuje z Rosji, a oba państwa łączy rurociąg Nord Stream, główna arteria gazowa do Europy.

W ostatnich miesiącach rosyjska spółka Gazprom PJSC wstrzymała dostawy do odbiorców w pięciu innych krajach UE z powodu sporu o płatność w rublach. Chociaż na razie nie oczekuje się dalszych cięć, międzynarodowe sankcje związane z wojną nadal ulegają eskalacji. Ekonomiści prognozują, że wstrzymanie dostaw doprowadziłoby Niemcy do recesji.

Aukcje magazynowe

Na swojej pierwszej aukcji magazynowania w zeszłym miesiącu Niemcy zabezpieczyły gaz za 370 mln euro. Według grupy branżowej Gas Infrastructure Europe, w maju poziom zapełnienia magazynów w kraju wzrósł o 40 proc., a magazyny są obecnie zapełnione w ponad połowie, zbliżając się do średniej sezonowej.

Poziom zapasów gazu LNG w Niemczech / Bloomberg

Nadal jednak istnieją pewne przeszkody. Ceny gazu w Europie wciąż są na historycznie wysokich poziomach, co wywiera presję na finanse firm i ogranicza handel. Christoph Merkel, dyrektor zarządzający firmy doradczej Merkel Energy uważa, że może to sprawić, że ponowne napełnianie magazynów będzie wyzwaniem i będzie wymagać dalszej interwencji rządu.

„W obliczu zimy i ryzyka braku dostaw rosyjskiego gazu słuszne jest wzmacnianie sygnałów rynkowych poprzez wykorzystanie mechanizmu aukcji i tym samym zapewnienie jak najwcześniejszego magazynowania gazu” – powiedział Bleschke z INES.