Holenderska Rada Górnicza, niezależny organ doradczy rządu, napisał w liście, że rząd powinien rozważyć wykorzystanie Groningen jako środka awaryjnego w celu zapełnienia magazynu na zimę. Dostawy surowca z Rosji mają zostać wstrzymane do końca roku.

Kontrowersyjne pole gazowe

Reklama

Zalecenia grupy doradczej przypominają podobne apele operatora sieci Gasunie Transport Services i hurtownika gazu GasTerra BV. Jednak każde potencjalne przedłużenie życia gigantycznego pola w Groningen ożywiłoby gorącą debatę polityczną na temat jego przyszłości. Rząd bowiem przeznaczył ten obiekt do zamknięcia po tym, jak miasta w okolicy zostały zniszczone przez trzęsienia ziemi wywołane odwiertami.

Samorząd Groningen ostrzegł, że każda decyzja o zwiększeniu produkcji może wywołać niepokoje społeczne. Jednak w swoim liście do gabinetu Rada Górnicza, uznając konieczność poszanowania praw lokalnych mieszkańców, argumentowała, że także niedobór gazu „może prowadzić do niepokojów społecznych”.

Pola gazowe w Holandii / Bloomberg

Przedstawiciele operatora sieci Gasunie stwierdzili w zeszłym miesiącu, że opóźnione rozpoczęcie produkcji w nowej fabryce azotu w Zuidbroek stwarza konieczność dodatkowej produkcji gazu w Groningen w tym roku. W zeszłym tygodniu rosyjska spółka Gazprom PJSC poinformowała, że wstrzymuje przepływy do GasTerra po tym, jak holenderska firma odmówiła spełnienia żądań płatności w rublach. Wstrzymanie rosyjskich dostaw oznacza, że około 2 miliardów metrów sześciennych gazu nie zostanie dostarczonych od teraz do 1 października, kiedy miał wygasnąć kontrakt firmy z rosyjskim gigantem energetycznym, podała holenderska firma.

W opracowaniu opublikowanym w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę pod koniec lutego, firma GasTerra również zasugerowała zwiększenie wydobycia, argumentując, że w ostatnich latach w Holandii podaż nie nadążała za popytem z powodu ograniczania działalności Groningen.

GasTerra podała, że kupiła gaz od innych dostawców, ale „nie można przewidzieć, jak utrata dostaw wpłynie na sytuację podaży/popytu i czy rynek europejski może wchłonąć tę utratę dostaw bez poważnych konsekwencji”.

Rząd nie chce korzystać ze złóż w Groningen

Rząd twierdzi jednak, że kontynuowanie wydobycia gazu z Groningen jest niebezpieczne i chce zamknąć złoże w przyszłym roku lub najpóźniej w następnym roku. Rząd nadal chce jak najszybszego wstrzymania produkcji, powiedział rzecznik Ministerstwa Gospodarki i Polityki Klimatycznej, dodając, że korzystanie z gazu z zakładu jest ostatecznością, gdy dostawy energii do gospodarstw domowych i odbiorców chronionych, takich jak szpitale, będą poważnie zagrożone.

Od momentu rozpoczęcia wydobycia w 1963 r., złoże w Groningen jest kluczowym źródłem gazu dla dużej części Europy Zachodniej, a także ostoją finansów Niderlandów. Jednak od lat 80. XX w. prowincję nawiedziły setki trzęsień ziemi.