Soboń: Dodatki dla gospodarstw ogrzewających się innym paliwem niż węgiel będą zróżnicowane

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 sierpnia 2022, 09:21
Pelet
<p>kominek</p>/Shutterstock
Jeśli mamy różne paliwa, to oczywiście musi być zróżnicowanie - mówił wiceminister finansów Artur Soboń, pytany, czy dodatki dla gospodarstw ogrzewających się innym paliwem niż węgiel będą zróżnicowane. Jak dodał, nie ma żadnych przesłanek, by mówić, że czeka Polskę recesja.

Wiceszef MF, pytany w czwartek na antenie PR1 o wsparcie dla gospodarstw ogrzewających się innym paliwem niż węgiel, czyli np. pelletem, olejem opalowym czy gazem, powiedział, że to wsparcie już jest, ponieważ mamy funkcjonujący dodatek osłonowy od 400 do ponad 1400 zł, z którego skorzystało 6,8 mln Polaków.

"Mamy funkcjonująca tarczę antyinflacyjną" - podkreślił i wyjaśnił, że chodzi o obniżone stawki VAT i akcyzy na ciepło. "To rozwiązanie będzie przedłużone na pewno do końca roku" - zaznaczył. "Analizujemy też możliwość jej rozszerzenia o inne surowce, takie jak np. drewno czy LPG. Ostateczne decyzję podejmiemy po konsultacjach z premierem" - powiedział.

Minister, zapytany, czy dodatki dla gospodarstw ogrzewających się innym paliwem niż węgiel będą zróżnicowane, odpowiedział: "Jeśli mamy różne paliwa to oczywiście musi być zróżnicowanie".

W drugiej połowie lipca Sejm przyjął ustawę o dodatku węglowym, przewidującą 3 tys. zł dla każdego gospodarstwa domowego, używającego węgla do ogrzewania, co musi być potwierdzone odpowiednim wpisem do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.

Artur Soboń mówił też o sytuacji budżetowej i czy starczy środków finansowych na dopłaty do paliw. "Ostrożnie planujemy wydatki, ale to nie znaczy że nie jesteśmy w stanie sfinansować tego rodzaju świadczeń" - powiedział Soboń.

"Dzisiaj jest sytuacja, w której mamy dobrze wyglądające wskaźniki, jeśli chodzi o dochody budżetowe" - zaznaczył. Jak powiedział, oczywiście są obniżone wpływy z tytułu tarczy inflacyjnej, ale z drugie strony rosną wpływy z CIT, który jest o 44 proc. wyższy niż w analogicznym okresie roku 2021. "A rok 2021 to rok z rekordowym wzrostem gospodarczym, co świadczy o tym, że gospodarka w pierwszym półroczu tego roku rozwijała się w dobrym tempie i tym samym sytuacja budżetowa jest stabilna" - podkreślił.

"Jest prognozowane spowolnienie gospodarcze, szczególnie w roku 2023, ale nie ma żadnych przesłanek, żeby mówić, że czeka nas recesja" - dodał. (PAP)

autorka: Marta Stańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj