Zwrot w polityce tego nordyckiego kraju nastąpi w momencie, gdy pogłębiający się kryzys energetyczny uwypukla potrzebę stabilnej krajowej produkcji energii. Nowe elektrownie byłyby również przełomem dla branży po zamknięciu kilku reaktorów w ciągu ostatnich kilku lat.

Reklama

Jednak droga do nowych elektrowni atomowych będzie torem pełnym przeszkód dla każdego odważnego inwestora.

Od wiatru do atomu

Sojusz zrzeszający partie konserwatywne, liberalne i antyimigranckie umieścił nowe bloki jądrowe na pierwszym miejscu swojego programu. Obwiniał też rządzących socjaldemokratów za zamknięcie elektrowni, które w obecnej trudnej sytuacji złagodziłyby bezprecedensowy wzrost cen energii.

Tymczasem obecny rząd w ciągu ośmiu lat sprawowania władzy skupił się na znacznej ekspansji energetyki wiatrowej

Miks energetyczny w Szwecji / Bloomberg

Miłość i nienawiść Szwedów do technologii jądrowej rozpoczęła się wraz z uruchomieniem pierwszego komercyjnego reaktora w 1972 roku. W kolejnych latach rósł opór przeciwko technologii atomowej, co zakończyło się referendum w 1980 roku, w którym nałożono na ustawodawców obowiązek demontażu reaktorów.

Szwedzi chcą energii jądrowej

Od tego czasu nastawienie Szwedów do atomu zmieniło się. Sondaże przed niedzielnymi wyborami wykazały, że 60 proc. populacji chce nowych reaktorów jako wsparcia w dążeniu do ekspansji zielonej energii. W wietrzne dni energii jest pod dostatkiem, ale obecny kryzys ujawnił brak źródeł stabilnej energii, zwłaszcza na południu kraju.

Państwowe przedsiębiorstwo Vattenfall AB zlikwidowało dwie jednostki w swoim zakładzie w Ringhals na południowym zachodzie w 2019 i 2020 roku. W trakcie kampanii wyborczej toczyły się zażarte debaty, w których Moderaci (Umiarkowana Partia Koalicyjna) oskarżali rząd o ingerencję w decyzję przedsiębiorstwa. Rząd utrzymywał, że była to decyzja handlowa Vattenfall.

Największy w kraju reaktor – Oskarshamn-3 o mocy około 1400 megawatów – jest obsługiwany przez Uniper SE, niemieckiego giganta energetycznego, który na początku lata potrzebował pomocy rządowej, gdy Rosja ograniczyła dostawy gazu.

Obecnie działa sześć reaktorów, które dostarczają nieco mniej niż jedną trzecią krajowej energii. Resztę stanowi energia elektrowni wodnych i farm wiatrowych.

Produkcja energii w Szwecji, udział różnych źródeł / Bloomberg

Vattenfall jest największym operatorem jądrowym w regionie i prawdopodobnie odegra kluczową rolę w odbudowie atomu w Szwecji. Pierwszymi reaktorami, jakie mogą zostać dołączone do sieci, mogą być małe reaktory modułowe.

W poszukiwaniu technologii

W czerwcu, tuż po tym, jak rząd ostrzegł, że Szwecja stoi w obliczu poważnego kryzysu energetycznego, Vattenfall zapowiedział, że rozpocznie 18-miesięczne badania nad tą technologią, a nowe jednostki mogą być dostępne w sieci po 2030 roku.

Plan opozycyjnej Partii Umiarkowanych dotyczący nowych elektrowni jądrowych obejmuje zmiany w prawie, które dopuszczają więcej niż 10 reaktorów, nie tylko w istniejących obiektach. Nowy mechanizm gwarancji kredytowych w wysokości 400 miliardów koron (38 miliardów dolarów) również zapewniłby inwestorom większą pewność inwestycji.

Według Arne Bergvik, analityka ds. energii z Sigholm Tech ze Szkokholmu, jeśli Szwecja zdecyduje się na większe jednostki, to opcją jest technologia znana jako Europejski Reaktor Ciśnieniowy. Jednak ten typ reaktorów nie ma najlepszego startu. Budowane jednostki we Francji i Wielkiej Brytanii borykają się z ogromnymi opóźnieniami. Podobny zakład w Finlandii rozpocznie regularną produkcję w grudniu, z ponad 10-letnim opóźnieniem.