W ubiegłym tygodniu media ujawniły, że rząd zamierza przeznaczyć 20 mld euro jako rekompensatę szkód górniczych, będących konsekwencją wydobycia gazu ziemnego. We wtorek premier Rutte potwierdził w Groningen przekazanie rekompensat i doprecyzował, iż wyniosą one w ciągu najbliższych 30 lat 22 mld euro.

Pieniądze zostaną przeznaczone na naprawę szkód w domach, a także wzmocnienie nieruchomości, znajdujących się w strefie trzęsień ziemi, które nawiedziły ten region. Jednocześnie rządowe wsparcie przeznaczone będzie na walkę z bezrobociem oraz „inne projekty społeczne”.

„Tego, co poszło nie tak przez 60 lat, nie da się rozwiązać jednym pociągnięciem pióra” – powiedział szef gabinetu i przeprosił mieszkańców prowincji za lata wybycia gazu oraz szkody z tym związane. Mówił, iż Państwo zrobi „wszystko, co konieczne”, aby zrekompensować szkody i zapewnić „każdemu bezpieczny dom”.

Odkryte w 1959 r. pole gazowe Groningenveld w północnej prowincji Groningen jest nie tylko największym w Europie, ale także jednym z największych na świecie i - w zależności od źródła - zawiera od 2800 do 4500 mld m sześc. gazu. Wydobycie gazu zostało w ostatnich latach zredukowane ze względu na osiadanie gleby nad polem i trzęsienia ziemi; ma się ono ostatecznie zakończyć w 2023 r. Domagali się tego zarówno mieszkańcy, jak i władze prowincji.

Reklama

Dwa miesiące temu parlamentarna komisja śledcza orzekła, że lata wydobycia gazu były katastrofalne dla mieszkańców Groningen i „Holandia ma wobec Groningen dług honorowy”. Komisja stwierdziła także, iż przez dziesięciolecia bezpieczeństwo mieszkańców Groningen było podporządkowane finansowym i ekonomicznym interesom wydobycia gazu, a zbyt mało uwagi poświęcano szkodom i obawom wywołanym przez trzęsienia ziemi.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)