Borys: Estoński CIT daje firmom bodziec do inwestycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 czerwca 2020, 15:43
pieniądze, złoty
<p>pieniądze, złoty</p>/ShutterStock
Estoński CIT zwiększa siłę kapitałową firm i daje bodziec do inwestowania - ocenił szef PFR Paweł Borys. Zwolnienie z podatku CIT firm o obrotach do 50 mln zł, tak długo, jak nie będą wypłacać zysków - zapowiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.

"Podatek estoński to z jednej strony dobry mechanizm zwiększenia siły kapitałowej firm, a z drugiej bodziec do inwestowania, które jest bardzo ważne przy wychodzeniu z kryzysu" - napisał szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys na Twitterze.

Koncepcję wprowadzenia w Polsce tzw. estońskiego CIT-u przedstawił w środę premier Mateusz Morawiecki. Według jego zapowiedzi firmy o obrotach do 50 mln zł nie będą musiały płacić CIT, tak długo, jak nie będą wypłacać zysków. Według oceny szefa rządu rozwiązanie to obejmie 97 proc. spółek i mogłoby wejść w życie za ok. pół roku.

Jak mówił premier, proponowane rozwiązania mają służyć polskim firmom, wzmocnić polski kapitał i polską klasę średnią. Morawiecki podkreślił też, że to rozwiązanie ma także na celu stworzenie nowych miejsc pracy. "W oparciu o nasze założenia, o nasze analizy, dzięki temu rozwiązaniu stworzymy kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy w perspektywie najbliższych paru lat" - tłumaczył premier.

Zgodnie z informacja podaną przez KPRM, ok. 200 tys. firm będzie mogło skorzystać z estońskiego CIT-u. Chodzi o podmioty, które zatrudniają co najmniej trzech pracowników, w których wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne. Jednocześnie większość dochodów spółki musi pochodzić z działalności operacyjnej. Z systemu będzie można korzystać przez 4 lata, z możliwością przedłużenia.

Wskutek zmian spodziewany jest wzrost stopy inwestycji w Polsce o 2 pkt proc. do 2021 r. oraz utworzenie do 120 tys. miejsc pracy do 2021 r., przy czym koszt dla sektora finansów publicznych wyniesie 4,35 mld zł.

Estonia to rozwiązanie podatkowe dla firm wprowadziła dwadzieścia lat temu, niedawno zrobiły to Gruzja i Łotwa. Podobne rozwiązania, dedykowane małemu biznesowi, funkcjonują m.in. w Szwecji i w Niemczech. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj