Akcje Netflix Inc., giganta oferującego dostęp do filmów i seriali poprzez media strumieniowe, spadły o 11 proc. do około 323 dolarów USD po tym, jak firma odnotowała stratę 130 tys. klientów w Stanach Zjednoczonych. W tym okresie zarejestrowało się 2,8 miliona abonentów na całym świecie, co stanowi mniej więcej połowę tego, na co liczyła spółka.

Ostatni kwartał jest największym ciosem dla Netflixa od 2011 r., gdy nastąpił podział firmy na wypożyczalnię filmów DVD za pośrednictwem tradycyjnej poczty i działalność streamingową. Wzrost cen z tego okresu wywołał masowy odpływ ponad 800 tys. abonentów w USA.

Według Netflixa, obecne straty są raczej jednorazowym wydarzeniem niż długoterminowym problemem. Drugi kwartał był zazwyczaj najsłabszym okresem w roku. W trzech z ostatnich czterech lat prognozy firmy były chybione dla drugiego kwartału.

W bieżącym kwartale Netflix chce zdobyć 7 milionów subskrybentów, częściowo dzięki nowym sezonom popularnych seriali „Stranger Things” i „Orange Is the New Black”.

„Nasza pozycja na rynku jest znakomita” - powiedział dyrektor generalny Reed Hastings podczas środowego telekonferencji. „Budujemy niesamowitą ofertę. Nasz produkt nigdy nie był w lepszej formie.”

Tymczasem straty z drugiego kwartału wzmacniają obawy inwestorów dotyczące wysokich wydatków i niskiej rentowności. W ostatnim kwartale Netflix wyłożył ponad 3 miliardy dolarów na ofertę programową i kolejne 600 milionów dolarów na jej sprzedaż. Firma wydała o 594 mln USD więcej niż zdołała zarobić.

>>> Czytaj też: Aplikacja do "postarzania" portretów pod lupą resortu cyfryzacji. Może nie być bezpieczna