Wyniki górnictwa węgla kamiennego po trzech kwartałach przedstawiło we wtorek PAP biuro prasowe Ministerstwa Aktywów Państwowych. Z danych wynika, że w odniesieniu do trzech kwartałów ub. roku kopalnie zmniejszyły produkcję węgla o ponad 6 mln ton (z 46,1 do 40,1 mln ton), a sprzedaż tego surowca była mniejsza rok do roku o ponad 6,2 mln ton (spadek z ponad 43,4 do 37,2 mln ton).

Przychody sektora węglowego spadły z ponad 23,1 mld zł w ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku do ponad 19,6 mld zł w okresie od stycznia do września tego roku.

W tym czasie przed rokiem kopalnie zarobiły na podstawowej działalności, jaką jest sprzedaż węgla, 765 mln zł, podczas gdy tegoroczna strata na sprzedaży przekroczyła 2,2 mld zł. Strata sektora węglowego netto wyniosła po trzech kwartałach 3 mld 347,2 mln zł, wobec 304,5 mln zł straty w porównywalnym okresie rok wcześniej.

Wyprodukowanie jednej tony węgla w ciągu trzech kwartałów tego roku było o ponad 9 proc. (31,05 zł) droższe niż rok wcześniej - średni koszt produkcji tony węgla wyniósł 367,09 zł, wobec 336,04 zł rok wcześniej. Koszty sprzedanego węgla wzrosły rok do roku o ponad 11 proc. na tonie (38,45 zł) - z 342,48 za tonę przed rokiem do 380,93 zł za tonę po trzech kwartałach 2020 r.

W ub. roku kopalnie zarabiały na sprzedaży każdej tony węgla średnio 17,63 zł, zaś w trzech kwartałach br. średnia strata na każdej sprzedanej tonie wyniosła 59,49 zł.

Reklama

Trudny dla branży węglowej rok przyniósł ograniczenie inwestycji, na które w trzech kwartałach br. kopalnie wydały ponad 2,1 mld zł, wobec niespełna 2,5 mld zł przed rokiem.

Większa niż rok wcześniej była natomiast wielkość przekazywanej pomocy publicznej (finansuje ona zadania likwidacyjne i zabezpieczające w spółce restrukturyzacyjnej), która od stycznia do września br. przekroczyła 591,5 mln zł, wobec 514,6 mln zł w trzech kwartałach roku 2019.

O ponad 3,3 mln ton zmalał w tym roku import węgla do Polski. W trzech kwartałach br. z zagranicy napłynęło niespełna 9 mln ton tego surowca, wobec przeszło 12,3 mln ton między styczniem a wrześniem zeszłego roku.(PAP)

autor: Marek Błoński