Polskie technologie nie trafiają do polskich firm
Naukowcy szukają rynkowych partnerów, ale biznes boi się ryzyka. W efekcie firmy kupują systemy i urządzenia z półki, często od kontrahentów z zagranicy. Bywa, że polska technologia jest częściej wykorzystywana przez zagraniczne przedsiębiorstwa niż przez rodzime - pisze piątkowy „Puls Biznesu”.
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu przedstawiciele biznesu zapewniali, że są gotowi do współpracy z naukowcami, ale równocześnie przyznawali, że boją się ryzyka związanego z wdrażaniem akademickich innowacji. Dlatego nierzadko wolą kupować gotowe produkty i rozwiązania.
Polskie uczelnie mają problem z komercjalizacją patentów
„Jeżeli znam produkt czy rozwiązanie i jest ono dostępne na rynku, to po prostu je kupuję. Natomiast jeżeli mam określony problem, a rynek nie wie, jak go rozwiązać, to widzę tu miejsce do współpracy z uczelniami” – stwierdził cytowany przez „PB” Marcin Styrna, wiceprezes energetycznej grupy Tauron.
„Problem w tym, że przy wdrażaniu projektów deep tech brakuje zaufania i współpracy między biznesem, nauką, sektorem publicznym i spółkami państwowymi. Uczelnie skupiają się więc na badaniach i zdobywaniu patentów. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) daje granty na projekty badawczo-rozwojowe, ale klient państwowy chce po prostu bezpiecznie kupić gotowe rozwiązanie. Nie mamy platformy, na której wszystkie te podmioty mogłyby zintegrować działania” – wskazał Mariusz Targowski, współzałożyciel i prezes Enpromu, firmy zajmującej się budową i modernizacją infrastruktury energetycznej.
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
