Około południa za baryłkę ropy Brent płacono 74,35 dol., zaś za baryłkę ropy WTI (West Texas Intermediate) - 65,6 dol.

Tymczasem jeszcze w czwartek rano, cena baryłki Brent - po raz pierwszy w 2019 r. - przekroczyła poziom 75 dol. - podawała agencja Reuters. Według analityków, było to spowodowane zaostrzeniem amerykanskich sankcji wobec Iranu, a także - na co zwócili uwagę - m.in. wstrzymaniem w nocy z środy na czwartek rosyjskich dostaw rurociągiem Przyjaźń do Polski i Niemiec. Z kolei notowania amerykańskiej WTI sięgały rano 65,94 dol. za baryłkę.

Agencja przypomina, że Stany Zjednoczone zapowiedziały w poniedziałek, że kraje, które do maja nie zaprzestaną importu ropy z Teheranu, muszą się liczyć z represjami ze strony USA.

"W następstwie decyzji amerykańskich władz o zaostrzeniu sankcji wobec Iranu (...) podnieśliśmy prognozę dot. cen baryłki Brent na koniec tego roku z 50 do 60 dol." - wskazali cytowani przez agencję analitycy firmy Capital Economics.

Reuters zwrócił też uwagę, że amerykańska decyzja o zablokowaniu eksportu irańskiej ropy na międzynarodowe rynki, zbiega się w czasie z cięciami w dostawach, jakie na początku roku zapowiedziały kraje producenci ropy zrzeszeni w OPEC. Ma to spowodować wzrost cen surowca. Na skutek tych działań, ceny ropy Brent poszły w górę o blisko 40 proc. od stycznia tego roku.

Agencja podkreśla, że produkcja ropy w Stanach Zjednoczonych wzrosła o ponad 2 mln baryłek dziennie od początku 2018 r. do rekordowego poziomu 12,2 mln baryłek dziennie obecnie. Czyni to z USA największego producenta tego surowca, który wyprzedza Rosję i Arabię Saudyjską.

M.in. ze względu na wzrost krajowej produkcji wielkość komercyjnych zapasów ropy naftowej w USA przekroczyła w ubiegłym tygodniu rekord z października 2017 r. wynoszący 460,63 mln baryłek dziennie - wynika z danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznych (EIA). Obecnie USA produkują ok 466,13 mln baryłek dziennie.

>>> Czytaj też: Ropa w USA nie może mocniej ruszyć w górę. Jej zapasy wzrosły o ponad 5 mln