Zadłużenie instytucji publicznych poza budżetem to już prawie 350 mld zł. Rada Fiskalna i dbałość o stabilność fiskalną państwa – to jedna z zapowiedzi z exposé Donalda Tuska. W ostatnim czasie jednym z zarzutów ekonomistów wobec dotychczasowej ekipy było wypychanie wydatków poza budżet, co skutkowało pogłębiającą się różnicą w wysokości długu publicznego liczonego według metody krajowej oraz według reguł unijnych – te każą uwzględniać całość sektora publicznego. Według najnowszych danych, na koniec III kw. br. ta różnica zbliża się już do 350 mld zł.
Niemal w połowie jej źródłem jest dług Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Druga co do znaczenia pozycja to zobowiązania Polskiego Funduszu Rozwoju, które posłużyły sfinansowaniu covidowego programu „Tarczy finansowej”. A trzecia – Krajowy Fundusz Drogowy, państwowy wehikuł zapewniający krajową część finansowania budowy dróg szybkiego ruchu czy autostrad (w znacznej mierze jest tu wykorzystywane wsparcie ze strony Komisji Europejskiej).
Dług Polski liczony w Warszawie i Brukseli
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz
||
