"Ta +dziura Morawieckiego+ podobno dochodzi do 100 mld zł, nie ma odpowiedzi na pytania, które zadajemy cały czas o stan finansów państwa, podobno szykują się olbrzymie podwyżki podatków" - powiedział kandydat na prezydenta w czwartek w TVN24.

Przyznał, że dobrze rządzi się w dobrej koniunkturze gospodarczej, tak jak PiS odziedziczył państwo, a dzisiaj nadchodzą trudne czasy i stąd te pytania o bardzo trudne decyzje, które rząd będzie musiał podejmować - zauważył. "Od tego jest prezydent, żeby to ocenić, żeby być osobą niezależną i zawetować złe rozwiązania" - podkreślił.

Pytany, jak przekona młodzież, która w I turze wyborów poparła Krzysztofa Bosaka odparł, że wiele młodych osób mówiło mu podczas spotkań szczerze, oceniając, że sam jest szczery, że w pierwszej turze będą głosowali na Bosaka, ale w drugiej na niego.

"Wiem, że dla młodych ludzi najważniejsza jest wolność, a obecny rząd PiS i prezydent z PiS jest zaprzeczeniem wolności. Walczą z opresyjnym państwem, więc mówię: tak opresyjne państwo, które chce podnosić podatki będzie blokowane przez prezydenta Trzaskowskiego" - zadeklarował. "Tam, gdzie są racjonalne decyzje, tam będę współpracował z rządem" - dodał jednocześnie Trzaskowski. Pomoc dla przedsiębiorców, np. zwrot VAT - tam będzie pomoc - zapewnił.

Ocenił, że w tych wszystkich sferach, które są ważne dla młodych ludzi, którzy cenią sobie wolność, cenią państwo, które pomaga przedsiębiorcom, które nie blokuje inicjatywy i które nie jest opresyjne, te punkty znajdują się w jego programie i będzie je podkreślał.

Reklama

Pytany o rozbieżność z punktami ideowymi programu Bosaka, np., zaostrzenie prawa aborcyjnego jednoznacznie podkreślił, że postawi weto każdej ustawie, która zaostrzy prawo aborcyjne.

Ocenił, że, pomimo iż w wielu kwestiach nie zgadza się z programem Krzysztofa Bosaka uważa, że jego wyborcy cenią sobie szczerość. "Ja nigdy nie będę udawał, że zgadzam się z Krzysztofem Bosakiem, w wielu kwestiach, natomiast są takie kwestie, na które głosują tak zwani wolnościowcy, gdzie w moim programie jest sporo punktów stycznych" - dodał Trzaskowski.

Jak zaznaczył, o tym dzisiaj trzeba rozmawiać, a 12 lipca zagłosujemy o tym czy chcemy zmiany czy nie, a wszyscy wyborcy Krzysztofa Bosaka chcą zmian. Możemy rozmawiać o tym, jak ta zmiana ma wyglądać - zadeklarował.

"Na pewno się nie porozumiemy w 100 proc., ale sam wiem z doświadczeń na ulicach, ostatnio z Kościerzyny, czy w Chojnicach podchodzili do mnie młodzi ludzie, którzy mówili, że +tak dzisiaj głosujemy na pana, mimo, że byliśmy wyborcami Bosaka, bo pan przynajmniej mówi prawdę, bo pan naprawdę jest niezależny, zwłaszcza w porównaniu do PiS-owskiego prezydenta i przede wszystkim, to co najważniejsze, pan jest szczery, nic pan nie udaje i nie słucha jednej osoby - czyli prezesa+" - relacjonował Trzaskowski.

Na uwagę, że jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej i będzie zależny od swojej partii, przyznał, że jest, ale zadeklarował, że złoży legitymację i że jego kancelaria będzie otwarta dla wszystkich ekspertów, dla społeczników dokładnie tak samo, jak dzisiaj Ratusz" - zapewnił Trzaskowski. "Powiedziałem więcej, wszyscy, którzy mieli jakiś związek z polityką będą musieli złożyć legitymacje partyjne, zanim wejdą do kancelarii" - stwierdził kandydat KO.