Przy czym miliarderzy w statystykach to nie zawsze jednostki, ale także wynik połączonego majątku rodzinnego, pisze w poniedziałek dziennik "Rheinische Post", podsumowując nowa listę najbogatszych Niemców.

I tak "na szczycie listy 500 najbogatszych Niemców znajdują się Susanne Klatten i Stefan Quandt, którzy są lepiej znani opinii publicznej jako główni udziałowcy producenta samochodów BMW" - informuje RP. Rodzeństwo jest warte ponad 34 miliardy i według danych po raz pierwszy od trzech lat wyparło z pierwszej pozycji rodzinę Reimann, która poprzez holding posiada duże udziały w amerykańskiej grupie perfumeryjnej Coty.

Na drugim miejscu plasuje się założyciel Lidla, Dieter Schwarz (33,5 mld euro), przed przedsiębiorcą logistycznym Klausem-Michaelem Kuehne (33 mld euro) i Reimannami (ok. 29 mld euro).

Portal RP zwraca uwagę, że wartość giełdowa produkującej szczepionki przeciwko koronawirusowi firmy BioNtech od października 2020 roku wzrosła o 300 procent. "Wszystko potoczyło się bardzo szybko i skorzystali na tym zarówno założyciele BioNtechu, jak i duzi współwłaściciele grupy" - pisze portal. Z jednej strony są to bliźniacy Andreas i Thomas Struengmann, którzy niegdyś założyli firmę farmaceutyczną Hexal, a których udziały w BioNtech w wysokości około 50 procent posiada spółka inwestycyjna AT Impf. Z drugiej strony są założyciele firmy BioNtech Ugur Sahin i jego żona Özlem Türeci, których majątek po wielkim sukcesie ich firmy szacuje się na 13,5 mld euro".

Reklama

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)