Nierówności dochodowe rosną, ale biedni nie biednieją. Jak to możliwe? [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 grudnia 2021, 22:05
Pieniądze w portfelu
Pieniądze w portfelu/ShutterStock
Według „World Inequality Report 2022” przez ostatnie 30 lat w Polsce nastąpił gwałtowny wzrost nierówności dochodowych. W 1990 r. biedniejsza połowa polskiego społeczeństwa otrzymywała 28 proc. sumy wszystkich dochodów. Dzisiaj jest to 20 proc. To nie oznacza, że biedni bardziej zbiednieli. Jak więc to rozumieć?

Wyobraźmy sobie sumę wszystkich dochodów jako tort, tyle że rosnący i to szybko. A skoro tak, to nawet jeśli przypadnie nam jego procentowo mniejszy kawałek, porcja może być większa niż wtedy, kiedy tort był mały, a nam przysługiwała większa jego część. Jeżeli jednak utrzymalibyśmy procentowy stan posiadania, to przypadłby nam większy kawałek. Gdyby zaś udział biedniejszej połowy społeczeństwa w podziale dochodów nie różnił się od tego sprzed 30 lat, dzisiaj byłaby o wiele bogatsza. I żyłoby się jej lepiej.

W przypadku najzamożniejszych 10 proc. mieliśmy do czynienia z procesem odwrotnym. Ich udział w sumie dochodów niemal się podwoił. A biorąc pod uwagę, że rosła ona dość szybko, to właśnie najbogatsza jedna dziesiąta Polaków i Polek przechwyciła znaczną część owoców wzrostu.

Zdarza się, że na skutek procesów gospodarczych najubożsi realnie tracą, jak było przez wiele lat w Stanach Zjednoczonych. Częściej natomiast jest tak, że trafia do nich coraz mniejsza część rosnących dochodów.

Czy to źle? Na to pytanie na antenie radia Tok.fm odpowiedziała w niedawnej rozmowie z Tomaszem Stawiszyńskim honorowa prezeska Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbieta Mączyńska. Duże nierówności to marnotrawienie potencjałów rzesz dzieci z biedniejszych rodzin, które nie miały możliwości rozwinąć skrzydeł, ponieważ brakowało środków na dobre szkoły z wysoko wykwalifikowanymi i dobrze opłacanymi nauczycielami. To też po prostu źle alokowane zasoby: najszybszy wzrost dochodów osób zamożnych, dla których kolejne tysiące dolarów lub złotych niewiele zmieniają, i wolniejszy u tych, którym każde 200 zł robi różnicę, czyli biednych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj