Izba, skupiająca blisko sto podmiotów dysponujących ok. 350 składami węgla w całej Polsce, od pięciu lat zleca badania wśród osób, wykorzystujących węgiel do ogrzewania gospodarstw domowych.

Z opublikowanego w czwartek najnowszego raportu, sporządzonego na podstawie badań ośrodka Minds&Roses, wynika, iż w sezonie grzewczym 2021/2022 na zakup węgla posiadacze domów wydali średnio 2992 zł, czyli 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Przeciętnie stanowi to ok. 8 proc. dochodów gospodarstw domowych. Aktualne wydatki są najwyższe od roku 2016.

Reklama

"31 proc. gospodarstw domowych wydaje co najmniej 10 proc. swoich dochodów na zakup węgla. Według definicji UE, te gospodarstwa znajdują się w sytuacji ubóstwa energetycznego. W poprzednim sezonie w ubóstwie energetycznym znajdowało się 30 proc. gospodarstw" - podano w raporcie.

Od poprzedniego sezonu nie zmienił się odsetek rodzin będących w skrajnym ubóstwie energetycznym, czyli wydających 20 proc. i więcej dochodów na zakup węgla - to nadal 11,6 proc. gospodarstw używających węgla do ogrzewania, czyli - według wyliczeń Izby - ok. 450 tys. rodzin.

"Wyniki przeprowadzonego badania potwierdzają tylko to, co widzimy już od lat – zjawisko ubóstwa energetycznego w Polsce stale się pogłębia, a w ostatnim czasie proces ten znacząco przyspieszył" - skomentował prezes Izby Łukasz Horbacz.

Jak wykazały badania, 83 proc. kupujących węgiel na potrzeby gospodarstwa domowego spodziewa się dalszego wzrostu wydatków na ten cel. W poprzednim sezonie wzrostu cen spodziewało się 58 proc. osób. Wzrost prognozowany obecnie jest najwyższy w historii pomiarów i wynosi 36 proc.

Dla ponad połowy ankietowanych (51 proc.) wydatki na węgiel stanowią istotne obciążenie budżetu. To znaczny wzrost - w poprzednim sezonie grzewczym odpowiedź taką wskazywało 34 proc. osób ogrzewających domy węglem.

W opracowaniu podano, iż nieznacznie - z 18 do 15 proc. - spadł odsetek gospodarstw w Polsce ogrzewanych węglem doświadczających dyskomfortu cieplnego w okresie grzewczym.

W raporcie oceniono, iż z powodu wzrostu cen gazu znacząco (o 26 pkt. proc.) spadło zainteresowanie tym rodzajem ogrzewania. W poprzednim sezonie grzewczym na ogrzewanie gazowe chciało przejść 46 proc. ankietowanych, a obecnie 20 proc.

"Wiele osób zdaje sobie także sprawę z tego, że już za niespełna dwa lata ceny gazu dla odbiorców indywidualnych zostaną uwolnione - to dodatkowy powód obaw i rezygnacji z tego rodzaju ogrzewania" - uważa prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.(PAP)

autor: Marek Błoński