Forsal logo

W przyszłym roku żywność nie będzie tańsza. Trwają wysiłki, by tak szybko nie drożała

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2022, 12:20
jedzenie zakupy
<p>W przyszłym roku żywność nie będzie tańsza. Trwają wysiłki, by tak szybko nie drożała</p>/ShutterStock
Myślę, że ceny żywności nie spadną w przyszłym roku; naszym ogromnym zadaniem i wysiłkiem jest to, aby nie rosły one tak szybko, jak w tym roku - ocenił w piątek w Studiu PAP wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk.

Kowalczyk w piątek w rozmowie z PAP.PL pytany o rosnące ceny żywności ocenił, że nie sądzi, aby miały one spaść w przyszłym roku. "Myślę, że ceny nie spadną (...) naszym ogromnym zadaniem i wysiłkiem jest to, aby nie rosły one tak szybko, jak w tym roku" - dodał.

Możemy być spokojni o bezpieczeństwo żywnościowe Polski

Wicepremier podkreślił, że wzrost cen żywności wywołany jest poprzez wojnę na Ukrainie i co za tym idzie, wzrost cen energii i surowców. "Niestety ceny nie są uzależnione tylko od cen rolników, ale głównie wpływają na nie nośniki energii" - zaznaczył.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi powiedział, że możemy być spokojni o bezpieczeństwo żywnościowe Polski, która jest "dużym producentem żywności, o czym świadczy duży eksport".

"W ubiegłym roku wyeksportowaliśmy żywność o wartości prawie 40 miliardów euro, to można powiedzieć, jest duży zapas. W tym roku eksport jest jeszcze lepszy, więc wyraźnie widać, że my te zapasy mamy, produkujemy dużo dobrej, zdrowej żywności i o to się nie musimy martwić" - powiedział.

Niektórzy próbowali siać panikę wśród rolników, aby w panice sprzedawali tanio

Wicepremier pytany o obawy rolników o napływ na rynek ukraińskiego zboża, które ma powodować spadek cen wskazał, że "zawsze przy tego typu imporcie jest problem lokalny i czasowy". Przypomniał, że na początku żniw "problem ze zbożem rozstał rozwiązany" poprzez zadeklarowanie skupu zbóż przez Krajową Grupę Spożywczą i spółkę Elewarr. "Udało się opanować tę sytuację, zresztą ona była trochę sztucznie wywołana, niektórzy próbowali siać panikę wśród rolników, aby w panice sprzedawali oni tanio - to się nie udało" - dodał.

"Przepływ zboża z Ukrainy postępuje, natomiast powiedziałbym, że postępuje on w sposób umiarkowany. Jeśli porównamy, że do końca września z Ukrainy przyjechało ponad 2 mln ton zboża, a wyeksportowaliśmy w tym czasie ponad 6 mln, to oznacza trzy razy więcej" - powiedział. "Eksport jest dużo większy niż w ubiegłym roku, czyli tak naprawdę to się bilansuje" - dodał.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2022 r. wzrosły rdr o 17,5 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem o 0,7 proc. Według danych GUS ceny żywności i napojów bezalkoholowych w listopadzie 2022 r. wzrosły rdr o 22,3 proc.

Autor:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj