"Widać, że w ciągu dnia nastroje na GPW się odwróciły. Początkowo przeważały negatywne oczekiwania na informacje o lockdownie. Wydaje się, że wiele negatywnych czynników jest już w cenach - zatem, gdy te informacje zostały częściowo potwierdzone, zobaczyliśmy odrabianie strat. Widać tu pewną analogię do wydarzeń marcowych, kiedy indeksy odbiły po wprowadzeniu lockdownu. Być może inwestorzy nie chcąc tym razem przegapić szansy, starają się działać wyprzedzająco" - powiedział PAP Biznes dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities, Sobiesław Kozłowski.

Przez większą część dnia WIG20 pozostawał pod kreską. Przejściowo tracił nawet 2,5 proc. odreagowując 5 proc. wtorkowy wzrost. Pod koniec dnia, kiedy po pozytywnym otwarciu indeksy w USA poszły jeszcze w górę, WIG20 wyszedł na plus i zakończył dzień na poziomie 1.641 pkt.

Kozłowski ocenił, że na środowe notowania na GPW wpływ miało wiele czynników. Początkowo były to m.in. spływające wyniki wyborów prezydenckich w USA, a także oczekiwania na godz. 14, kiedy odbyć się miała konferencja premiera. Spodziewano się pełnego lockdownu, ogłoszono m.in. zamknięcie sklepów w galeriach handlowych (poza spożywczymi i aptekami) oraz kin i teatrów. Znaczenie mógł mieć także DAX, który na otwarciu mocno tracił, jednak później wyszedł na plus, oraz indeksy amerykańskie, które mocno rosły po otwarciu notowań.

"Z punktu widzenia lokalnego, koniec zeszłego tygodnia mógł być przesileniem, a teraz inwestorzy zaczną zwiększać zaangażowanie w akcje. Bilans ryzyk do szans wydaje się być interesujący. W szerszym ujęciu przed rynkami wschodzącymi może stać moment, kiedy po dekadzie relatywnej słabości zaczną tę słabość negować" - dodał.

Na zamknięciu środowej sesji WIG20 zyskał 0,28 proc. do 1.640,94 pkt., WIG zwyżkował 0,28 proc. do 47.294,20 pkt., mWIG40 poszedł w górę o 0,43 proc. do 3.375,39 pkt., a sWIG80 wzrósł o 0,53 proc. do 13.517,52 pkt.

Reklama

Obroty na GPW wyniosły 1.335 mln zł, z czego 1.144 mln zł przypadło na spółki z WIG20. Największy handel odbywał się na akcjach CD Projektu (283 mln zł) oraz Allegro (170 mln zł).

W momencie zamknięcia sesji na GPW niemiecki DAX zyskiwał 1,5 proc., a amerykański S&P 500 zwyżkował o 2,6 proc., technologiczny Nasdaq rósł o 3,7 proc.

Na GPW w ujęciu sektorowym wzrosło 8 z 15 indeksów, w tym najmocniej energetyka - o 2,2 proc. i budownictwo - o 1,6 proc. Na dole zestawienia były górnictwo i paliwa, ze spadkiem po 2 proc.

Po dwóch dniach 12-15 proc. wzrostów, kurs JSW spadł o 5 proc., najmocniej w indeksie.

PKO BP zakończył dzień 2,5 proc. spadkiem, kurs PZU stracił 3 proc., a Aliora wzrósł o 0,7 proc.

PKO PB i Alior podały wyniki za III kw., które - w ocenie Kozłowskiego - nie miały większego wpływu na notowania. Ocenił, że w przypadku PKO inwestorzy czekają na 2021 r. i decyzje w sprawie skupu akcji własnych, a dla Aliora znaczenie będzie miała publikacja strategii PZU, które jest jego akcjonariuszem.

PKO BP podał, że zysk netto grupy w trzecim kwartale 2020 roku spadł do 712 mln zł z 1.229 mln zł rok wcześniej. Zysk netto grupy Alior Banku w trzecim kwartale 2020 roku spadł do 81,8 mln zł z 142,6 mln zł rok wcześniej.

Kurs Orlenu spadł o 4 proc., z kolei Lotosu zyskał 5,5 proc., najmocniej w WIG20.

Po około 4,5 proc. zyskały Tauron i CD Projekt.

Choć w ciągu dnia, a także tuż po konferencji premiera, kursy LPP i CCC traciły nawet 8 proc., zakończyły dzień spadkami o odpowiednio: 0,3 proc. i 2,5 proc. Jak ocenił Kozłowski, wiele negatywnych czynników jest już w wycenach, a inwestorzy szukają obecnie okazji, nie chcąc powtórzyć decyzji z marca.

CCC poinformowało, że grupa czuje się bezpiecznie pod względem płynnościowym i jest przygotowana na lockdown. Spółka jeszcze mocniej skoncentruje się teraz na kanale e-commerce.

Wśród małych i średnich spółek wzrostem o 12 proc wyróżnił się ABPL. O 10 proc. wzrósł Medicalgorithmics, między 6 a 8 proc. zyskały Polenergia, Asbis, Airway i Eurocash.

Mansa Investments i BIF IV Europe Holdings ogłoszą 6 listopada wezwanie na 100 proc. akcji Polenergii, po 47 zł za akcję. Celem wezwania jest wycofanie spółki z giełdy. Notowania zamknęły się na poziomie 50 zł. Inwestorzy liczą na podniesienie ceny w wezwaniu.

Rada dyrektorów Asbis Enterprises zdecydowała o wypłacie zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy z zysku za 2020 rok w wysokości 0,10 USD na akcję, czyli łącznie 5,55 mln USD.

Z kolei najmocniej w dół, bo 7,2 proc., poszedł Global Cosmed, który podał, że zysk netto grupy po trzech kwartałach 2020 roku wzrósł do 17,4 mln zł z 1,1 mln zł rok wcześniej, a EBITDA wyniosła 26,9 mln zł, co stanowiło 96 proc. całorocznej prognozy.