Wyhamowanie indeksu dolara spowodowało zwiększenie o 0,3 proc. wyceny złota inwestycyjnego jako alternatywnego aktywa. Z wtorkowych danych wynika, że miara ISP dotycząca grudniowej aktywności fabryk spadła do najniższego poziomu od stycznia 2021 roku.

Początek 2022 roku był dla złota dość trudny. Pierwszego dnia handlu kruszec odnotował największy spadek od sześciu tygodni. Sprzyjały temu rosnące rentowności obligacji skarbowych. Podczas gdy złoto spadł poniżej 50-dniowej średniej kroczącej w poniedziałek, niepewność związana z Omikronem i konieczność dalszego dostosowywania polityki pieniężnej do bieżącej sytuacji, będzie dalej wspierać aprecjację tego kruszcu, powiedział Bart Melek, szef globalnej strategii surowcowej w TD Securities.

Reklama

„Rozprzestrzenianie się wirusa zagraża zarówno siłom popytowym, jak i podażowym, co może wpłynąć na perspektywy wzrostu gospodarczego w USA, a to sugeruje, że Fed może chcieć zachować ostrożność do czasu ustąpienia fali Omikrona tej zimy,” – uważa Melek.

Złoto odrabia straty, gdy dolar słabnie

Tymczasem presja inflacyjna w amerykańskim przemyśle zaczęła słabnąć pod koniec 2021 roku, mimo że producenci nadal zmagają się z wysokimi cenami i długimi terminami dostaw.

Według opublikowanego we wtorek raportu Institute for Supply Management wskaźniki dostaw i cen materiałów spadły w grudniu do najniższych poziomów od ponad roku. To sprowadziło główny wskaźnik aktywności fabryk do najniższego poziomu od stycznia 2021 roku.

Oznaki ochłodzenia presji kosztowej pokazały, że „Fed ma mniej powodów, aby działać agresywnie, przy spadających cenach i trendach niższych niż oczekiwał rynek”, co jest wsparciem dla złota, twierdzi Melek.

Handlowcy monitorują również ryzyko stwarzane przez wariant wirusa Omikron i w tym tygodniu skupią się na publikacjach protokołów z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej oraz danych o zatrudnieniu w USA.

Byron Wien i Joe Zidle szefowie Blackstone Group, amerykańskiego funduszu typu private equity, twierdzą, że cena złota w tym roku wzrośnie o 20 proc. ustanawiając w ten sposób nowy rekord.

„Pomimo silnego wzrostu w Stanach Zjednoczonych inwestorzy poszukują namacalnego bezpieczeństwa i wśród rosnących cen i zmienności tworzą ze złota barierę chroniącą ich przed inflacją”, powiedzieli w poniedziałek dyrektorzy Blackstone Group.

Cena spotowa złota wzrosła o 0,8 proc. do 1814,95 USD za uncję we wtorek o 15:56 w Nowym Jorku, po spadku w poniedziałek o 1,5 proc. Kruszec z dostawą na luty zyskał 0,8 proc., by ustabilizować się na giełdzie Comex na poziomie 1814,60 USD. Zdrożały również srebro, platyna i pallad.