Złoto poniżej 4 tys. dolarów. Największa korekta od miesięcy
Cena srebra również spadła poniżej poziomu 60 USD za uncję, zniżkując w środę o 5,3 proc. do 58,78 USD.
Złoto odnotowało dwucyfrowe wzrosty trzy lata z rzędu, a jego cena wzrosła ponad dwukrotnie, ponieważ banki centralne, zarządzający funduszami i inwestorzy detaliczni skupowali metal szlachetny.
Ta hossa wygasła pod koniec stycznia, wkrótce po tym, jak metal osiągnął rekordowy poziom blisko 5.600 dolarów za uncję. Do czerwca spadł o ponad 20 proc. poniżej ostatniego szczytu, progu, który tradycyjnie oznacza początek bessy.
Co stoi za spadkami cen metali szlachetnych?
Według analityków najważniejszym czynnikiem, który wpłynął na notowania złota był wybuch wojny między USA i Izraelem a Iranem. Wyższe ceny energii napędzały inflację i zwiększały prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych, co sprawiło, że złoto stało się mniej atrakcyjne w porównaniu z aktywami przynoszącymi dochód, takimi jak obligacje skarbowe.
Chociaż ceny ropy spadają, ponieważ USA i Iran negocjują trwałe porozumienie pokojowe, nowy prezes Rezerwy Federalnej Kevin Warsh zaskoczył rynki jastrzębim tonem na konferencji prasowej po swoim pierwszym posiedzeniu Fedu jako prezes w zeszłym tygodniu, wywierając jeszcze większą presję spadkową na ten metal.
"Głównym czynnikiem napędzającym niedawny spadek ceny złota była znacząca korekta oczekiwań dotyczących stóp procentowych” – napisała w środę w raporcie Ewa Manthey, strateg ds. surowców w ING Groep NV.
Według analityków Goldman Sachs, jastrzębie nastawienie Warsha prawdopodobnie ograniczy obawy dotyczące niezależności banków centralnych w gospodarkach rozwiniętych. Obawy te podsycały wcześniej spekulacje na metalach szlachetnych w ramach „handlu deprecjacyjnego” – szeroko rozumianego jako strategia faworyzująca aktywa, takie jak złoto i Bitcoin, a nie waluty podatne na inflację, nadwyżki fiskalne i monetarne.
W zeszłym tygodniu kilka dużych banków obniżyło swoje prognozy dotyczące cen złota. Chociaż zrewidowane cele sugerują wzrost cen w stosunku do obecnych poziomów, analitycy z Wall Street są znacznie mniej optymistyczni niż wcześniej. Goldman Sachs Group Inc. obniżył prognozę o 500 dolarów i obecnie przewiduje cenę złota na koniec roku na poziomie 4.900 dolarów za uncję, a Deutsche Bank AG obniżył swoją prognozę na czwarty kwartał o 17 proc.
Według analityków Deutsche Banku, ciągła sprzedaż ze strony funduszy ETF zabezpieczonych złotem pokazała, że typowe wsparcie dla tego metalu jest nieobecne. Ocenili, że dyskonto metalu w Chinach w stosunku do cen na giełdzie Comex w Nowym Jorku sugeruje, że import nie będzie wsparciem dla rynku.
Banki centralne nadal wspierają popyt na złoto
Jednakże, jednym z pozytywnych aspektów dla kruszcu jest utrzymujący się silny popyt ze strony banków centralnych. W pierwszym kwartale instytucje monetarne zwiększyły swoje zasoby w najszybszym tempie od ponad roku, a dane z badań wskazują, że zamierzają kupować więcej.
"Jedynym filarem, który pozostaje silny, jest popyt ze strony banków centralnych i spodziewamy się, że utrzyma się on przez jakiś czas” - napisał Deutsche Bank w raporcie. (PAP Biznes)
kek/ osz/ drag/
Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania.
