W Singapurze o godzinie 13:41 złoto spot osiągnęło poziom 2335,38 dolarów za uncję, po tym jak wcześniej osiągnęło rekordowy poziomu 2353,95 dolarów.

Po ustanowieniu w ostatnich tygodniach serii świeżych maksimów metal szlachetny znalazł wsparty znacznie powyżej 2300 dolarów. Jednak sytuacja ta wprawiła niektórych obserwatorów w zakłopotanie ze względu na brak wyraźnego czynnika wywołującego nagły wzrost, który rozpoczął się w połowie lutego – zwłaszcza że inwestorzy wycofali w tym okresie zakłady na gwałtowne obniżki stóp procentowych, a rentowności obligacji skarbowych wzrosły – co jest zazwyczaj przeszkodą dla wzrostu cen złota.

ikona lupy />
Rajd złota wygląda na oderwany od rentowności. Złoto rośnie nawet pomimo podwyższonych stóp procentowych, co sugeruje czynniki zewnętrzne / Bloomberg
Reklama

"Bycze" perspektywy dla ryku złota

Początku ostatniej fali hossy cena złota wzrosła o ponad 18 proc. Przynajmniej część tych wzrostów wynika z optymizmu inwestorów, że Fed jest coraz bliżej obniżki stóp procentowych. Nie bez znaczenia jest także rosnący popyt ze strony banków centralnych, w którym największy udział ma Ludowy Bank Chin.

Zagadka ta sugeruje, że w grę wchodzą silniejsze czynniki, a mocne zakupy banku centralnego i rosnący popyt konsumencki w Chinach zwiększają dynamikę cen złota. Chociaż na obecnym poziomie wykupienia może pojawić się krótkoterminowa korekta, perspektywy są przeważnie "bycze". Miękkie pozycjonowanie kontraktów futures sugeruje, że jest miejsce na więcej spekulacji, która może pobudzić dalsze zyski. Natomiast gdy Fed dokona w końcu długo oczekiwanej obniżki stóp procentowych, to prawdopodobnie inwestorzy po miesiącach odpływów, ponownie skupią się na funduszach giełdowych zabezpieczonych złotem.