Skala nadużyć wciąż jest zauważalna
W województwie lubuskim w 2025 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakwestionował zasiłki chorobowe na łączną kwotę ponad 1 mln zł. Przeprowadzono przy tym 11 tys. kontroli osób przebywających na L4. W niektórych przypadkach nieprawidłowości ujawniły… zdjęcia lub informacje zgłoszone przez osoby trzecie.
- Skala nadużyć wciąż jest zauważalna. W ub. roku w woj. lubuskim przeprowadziliśmy ponad 11 tys. kontroli, kwestionując świadczenia w blisko 800 przypadkach – powiedziała Muchowska.
W przypadku zwolnień lekarskich kontrole ZUS obejmują dwa filary. Pierwszy to sprawdzenie prawidłowości wykorzystywania zwolnień, czyli tego, co chory robi w czasie zwolnienia. W 2025 r. w Lubuskiem w tym zakresie zostało skontrolowanych 5 tys. osób, a prawie 500 z nich musiało oddać zasiłek (łącznie 766 tys. zł). Firmy zatrudniające powyżej 20 pracowników mają prawo samodzielnie sprawdzać swoich podwładnych.
Zdjęcia z wakacji na profilu społecznościowym
Zasiłek musiał zwrócić m.in. mężczyzna, który podczas zwolnienia lekarskiego wybrał się na romantyczną wycieczkę do Paryża i na bieżąco relacjonował wyjazd na portalu społecznościowym.
Prawo do zasiłku stracił także pracownik, którego pracodawca przyłapał, gdy ten zamiast dochodzić do zdrowia na zwolnieniu prowadził własną działalność, o tym samym profilu, co jego pracodawca.
Powodem do odebrania świadczenia była także małpka, a dokładniej zdjęcie z małpką na ramieniu. Ubezpieczony w trakcie zwolnienia wyjechał na Zanzibar i wrzucił zdjęcia na portale społecznościowe.
Zasiłek musiał zwrócić również lekarz, który podczas własnej niezdolności do pracy wystawiał pacjentom zwolnienia lekarskie i wypisywał recepty.
Sygnały o nieprawidłowościach od "życzliwych"
Rzeczniczka zaznaczyła, że pracownicy ZUS nie kontrolują portali społecznościowych, ale należy pamiętać o tym, że dostają sygnały o nieprawidłowościach wraz z dokumentacją zdjęciową i zrzutami ekranu. Wówczas mają obowiązek to sprawdzić i na tej podstawie mogą zakwestionować wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego.
- Należy pamiętać, że zwolnienie lekarskie jest po to, aby jak najszybciej wrócić do zdrowia i do pracy, i nie można go traktować jako dodatkowego urlopu. Czym innym będzie więc podejmowanie aktywności zaleconej przez lekarza, a czym innym remontowanie mieszkania - powiedziała Muchowska.
Dodała, że chory może przebywać podczas zwolnienia lekarskiego poza domem, np. u rodziny bądź partnera, gdzie będzie miał zapewnioną lepszą opiekę. Powinien jednak w takim przypadku w ciągu trzech dni od wystawienia zwolnienia poinformować o miejscu pobytu ZUS i pracodawcę.
System typuje do kontroli zwolnienia zbyt długie w stosunku do diagnozy
Drugi filar to weryfikacja zasadności orzekania o niezdolności do pracy. Tutaj system typuje do kontroli zwolnienia zbyt długie w stosunku do diagnozy lub wystawiane seryjnie przez różnych lekarzy. W tym zakresie lekarze orzecznicy z Gorzowa Wlkp. i Zielonej Góry wydali 6 tys. orzeczeń; w 300 przypadkach uznali, że pacjent jest już zdrowy, co pozwoliło skrócić zwolnienia o 2 tys. dni i zaoszczędzić 240 tys. zł.
Rzecznik dodała, że dzięki nowym przepisom, które właśnie wchodzą w życie, kontrolerzy zyskują szersze uprawnienia, a definicja aktywności zakazanej na chorobowym staje się bardziej precyzyjna. Pierwsze zapisy wynikające z nowelizacji ustawy weszły w życie 27 stycznia br.
ZUS może już kontrolować także zwolnienia na opiekę nad członkiem rodziny oraz żądać od ubezpieczonego wyjaśnień niezbędnych do oceny zasadności L4. Do tego, jeśli medyk będzie wystawiał zwolnienia niezgodnie z zasadami, ZUS przekaże dokumentację do samorządu lekarskiego.
Od kwietnia orzeczenia o rehabilitacji będą mogli wydawać także wykwalifikowani fizjoterapeuci, a o niezdolności do samodzielnej egzystencji – wyspecjalizowane pielęgniarki.
Zmiana zasad odbierania zasiłków
Z kolei od 13 kwietnia zmienią się zasady odbierania zasiłków; dotychczasowe pojęcie „niewłaściwego wykorzystania” zastąpi konkretna definicja - podejmowanie aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Oznacza to, że zasiłku nie stracimy za samo wyjście z domu, np. do apteki, ale za czynności, które opóźniają powrót do zdrowia. Kontrolerzy zyskają też prawo do legitymowania osób w miejscu kontroli (np. w domu) i zbierania informacji od pracodawców oraz lekarzy prowadzących.
- Dalekosiężne zmiany zaplanowano na styczeń 2027 r. System stanie się bardziej elastyczny dla osób pracujących w kilku miejscach. Jeśli choroba pozwoli na pracę zdalną u jednego pracodawcy, a uniemożliwi fizyczną u drugiego, lekarz nie będzie musiał wystawiać zwolnienia na oba etaty. Co więcej, badania orzeczników będą mogły odbywać się zdalnie poprzez wideorozmowę, a większość spraw rozstrzygnie jeden lekarz, co znacznie przyspieszy procedury – dodała Muchowska.