14 maja współczynnik haszowania, który mierzy moc obliczeniową przeznaczoną na wydobywanie i przetwarzanie transakcji, osiągnął szczytową wartość około 180 milionów terahashy na sekundę, podał Blockchain.com. Zakaz wydobywania kryptowalut wydany przez chińskie władze spowodował, że 04 lipca poziom wydobycia spadł do 86 milionów terahashy. W środę 08 grudnia ponownie zanotowano 176 milionów terahashy.

Na dwoje babka wróżyła

Reklama

Teoretycznie wydobywanie bitcoinów pochłania bardzo dużo energii. Na razie brak jednoznacznych danych dotyczących poziomu zużycia prądu i wpływu farm kryptowalut na środowisko. Twórcy raportu BTIG LLC opublikowanego 8 listopada szacują, że z powodu wprowadzonych w Chinach obostrzeń około 50 proc. światowych platform wydobywczych praktycznie z dnia na dzień przestało działać. Powstałą lukę powoli zapełniają górnicy z głównie z Kanady i USA.

W przeciwieństwie do tradycyjnych centrów danych, które wymagają zapewnienia dużych rezerw by móc działać na bieżąco, centrum danych służące kopaniu bitcoinów jest elastyczne. Z łatwością można je odłączyć i podłączyć z powrotem do sieci. Wydobywanie kryptowalut może odciążać sieci energetyczne w czasie gdy na rynku pojawia się krótkotrwały nadmiar energii na przykład ze źródeł odnawialnych, czytamy w raporcie analityków BTIG napisanym pod kierownictwem Gregory'ego Lewisa.