Forsal logo

Po ataku USA na Iran dolar zyskał na wartości - czy na długo, co z kursami innych walut

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
24 czerwca 2025, 05:58
Dolary
Atak USA na Iran paradoksalnie przywrócił amerykańskiemu dolarowi status bezpiecznej waluty i pożądanego instrumentu finansowego na czas wojny/Shutterstock
Wojna izraelsko-irańska wysuwa się na pierwszy plan jako kluczowy czynnik warunkujący handel na rynku walutowym po tym, jak w piątek dołączyły do niej USA, bombardując główne ośrodki nuklearne w Iranie. Podczas gdy napięcia geopolityczne rosną, dolar odzyskał status safe haven.

DEnrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Michał Jóźwiak – analitycy Ebury, przygotowali specjalny raport dotyczący sytuacji na rynku walutowym w tych nowych okolicznościach.

Dolar odzyskuje status safe haven po bombardowaniu Iranu przez USA

Dane makroekonomiczne, a nawet posiedzenie Rezerwy Federalnej zeszły na dalszy plan, a niezbyt już liczne grono osób wierzących w siłę dolara musiało poczuć się uspokojone tym, że amerykańska waluta wydaje się utrzymywać status safe haven w okresie poważnych napięć geopolitycznych - wskazują analitycy Ebury.
Dolar umocnił się względem wszystkich pozostałych głównych walut. Ubiegły tydzień nie był szczególnie zły dla walut rynków wschodzących, rynek futures na akcje otworzył się zaś w niedzielę na poziomie bliskim temu sprzed tygodnia. Z tego wynika, że był to przede wszystkim ruch dolara, a sentyment do ryzyka pozostaje stosunkowo odporny w obliczu konfliktu.

W zwykłych okoliczność w centrum uwagi znalazłyby się w tym tygodniu odczyty wskaźników PMI (poniedziałek 23.06). Dane gospodarcze i dotyczące polityki monetarnej będą musiały jednak rywalizować z nagłówkami dotyczącymi Bliskiego Wschodu, w szczególności dotyczącymi potencjalnego odwetu Iranu na amerykańskich interesach.
Kluczowa będzie reakcja cen ropy. Dotąd kontrakty futures na ropę wzrosły istotnie, jednak zasadnie i do poziomu, z którym gospodarki mogą sobie poradzić.

Atak USA na Iran: co z PLN

Złoty pozostaje dość odporny w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie. W ubiegłym tygodniu radził sobie lepiej niż pozostałe waluty regionu i zdołał odnotować niewielkie zyski względem referencyjnego euro.
Krajowe dane mają dezinflacyjny rys. Odczyty z ostatnich dni pokazały, że inflacja bazowa spadła do najniższego od czerwca 2021 r. poziomu 3,3%. Wszystkie dane z poniedziałku (23.06) mają podobny wydźwięk. Dynamika płac, prawdopodobnie najważniejsza z nich, wróciła do trendu spadkowego po wzroście w kwietniu i zaskoczyła w dół (8,4%), wzmacniając przekonanie, że presja cenowa w Polsce będzie w dalszym ciągu kierować się w dół.
Wydaje się, że zaskoczenia w dół widoczne w różnych odczytach ciążą w poniedziałek nieznacznie złotemu, wzmacniając wyprzedaż z powodu napięć na Bliskim Wschodzie. Ruchy są jednak ograniczone, a para EUR/PLN utrzymuje się w wąskim przedziale. W najbliższych dniach będziemy uważni na krajowe dane, w szczególności dotyczące sprzedaży detalicznej (wtorek 24.06). Istotniejsze dla kształtowania się kursu EUR/PLN okażą się jednak zapewne sygnały ze świata, prognozują analitycy Ebury.

USA zaatakowały Iran: co czeka euro

W ubiegłym tygodniu nie było wielu wieści gospodarczych ani dotyczących polityki monetarnej w strefie euro, które mogłyby poruszyć rynki. Te pierwsze są wciąż zniekształcone przez zwiększony eksport do USA przed wprowadzeniem ceł Trumpa.
W konsekwencji handel wspólną walutą zależał niemal całkowicie od wydarzeń poza strefą euro, w szczególności wojny izraelsko-irańskiej. Euro generalnie ucierpiało na rosnących cenach ropy i na tym, że Europa jest ogromnym importerem energii – w przeciwieństwie do USA, które stały się teraz kolejnym eksporterem.

Ten tydzień zapowiada się podobnie – euro rozpoczęło go niżej, a ceny ropy dalej rosną. Najważniejszą publikacją ze strefy euro w tym tygodniu są opublikowane dziś rano wstępne wskaźniki PMI za czerwiec.
W ostatnich miesiącach wskaźnik zbiorczy utrzymywał się tuż powyżej poziomu 50 pkt – w czerwcu było tak samo. Dane nieco rozczarowały brakiem poprawy w sektorze przemysłowym. Aktywność w usługach z kolei już się nie kurczy, ale również nie rośnie.

Wojna USA-Iran: co czeka USD

Podczas gdy uwaga rynków przestała być skupiona na danych gospodarczych i dotyczących polityki monetarnej, tych w USA było w ubiegłym tygodniu wiele. Rysują one wciąż mieszany obraz.
Rynek nieruchomości mieszkalnych radzi sobie szczególnie słabo, z kolei na rynku pracy w dalszym ciągu widoczne są oznaki umiarkowanego ochłodzenia, szczególnie w cotygodniowych nowych deklaracjach bezrobotnych. Inne wskaźniki radzą sobie nieco lepiej, a nowcast GDPNow Fedu z Atlanty wskazuje obecnie na silne odbicie amerykańskiego wzrostu w II kwartale, na poziomie ok. 3,5% w ujęciu zannualizowanym.

Rezerwa Federalna zauważyła tę niepewność podczas swojego ostatniego posiedzenia w ubiegłym tygodniu. Stopa fed funds została utrzymana na niezmienionym poziomie, jak powszechnie oczekiwano. FOMC był jednak nieco bardziej jastrzębi, niż wyceniano.
Prezes Jerome Powell ponownie ocenił amerykańską gospodarkę i rynek pracy jako „solidne”, zbył zaś milczeniem zachęcający majowy raport dotyczący inflacji CPI. Ostatnie słabe dane z rynku pracy skłaniają jednak część decydentów do skrętu w stronę szybszego obniżenia stóp procentowych. Nie sądzimy, że te rozbieżności uda się rozwiązać, zanim poznamy co najmniej jeden odczyt non-farm payrolls i inflacji.

Wojna USA-Iran: jak reagują inne waluty

Ciąg kiepskich danych z Wielkiej Brytanii, który rozpoczął się dwa tygodnie temu, trwał również w ubiegłym tygodniu. Inflacja była powyżej oczekiwań, sprzedaż detaliczna spadła zaś w maju o 2,7% w ujęciu miesięcznym, znacznie silniej, niż szacowano. Te słabe odczyty, przychodzące tuż po najgorszym pod względem utraty miejsc pracy miesiącu od pandemii, wzmacniają stagflacyjne obawy.

Bank Anglii zgodnie z oczekiwaniami utrzymał w ubiegłym tygodniu stopy procentowe na niezmienionym poziomie, przy czym gołębi rozkład głosów (trzy osoby za natychmiastowym cięciem) sugeruje, że Radę coraz bardziej niepokoją perspektywy wzrostu i sytuacja na rynku pracy. Forward guidance w kontekście stóp pozostało jednak niezmienione, oficjele powtórzyli, że przyszłe obniżki będą „stopniowe i ostrożne”. Choć oznacza to, że cięcie w sierpniu nie jest pewne, rynki swap wciąż wyceniają w dużej mierze obniżkę na najbliższym posiedzeniu i jeszcze jedną do końca roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski

Dziennikarz i redaktor od 1978 r. Z marką INFOR związany od 1995 r. z przerwą w latach 2011-2023. Najpierw był autorem artykułów i redaktorem papierowych czasopism m.in. naczelnym Prawa i Życia, Adwokata Domowego oraz I zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Teraz, od października 2023 r. już jako dziennikarz i redaktor internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu INFOR.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPraca w wakacje: złe pierwsze doświadczenia mogą na długo zaważyć na karierze zawodowej »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj