Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jak zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy? Oto 7 sposobów

10 września 2017, 06:16
Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
W dobie internetu bardzo często do pierwszego „spotkania” dochodzi poprzez serwisy społecznościowe. Rektruterzy szukając kandydatów w internecie, nie tylko czytają ich zamieszczone w sieci CV, ale sprawdzają na ile to, co czytają, jest spójne z tym, co widzą na zdjęciach. Wizerunek w sieci powinien być spójny. W momencie, w którym zdarza nam się wrzucać do sieci zdjęcia z wakacji lub z imprez powinniśmy bezwzględnie zadbać o restrykcyjne ustawienia prywatności. Bądźmy sprytni. Sprzedawajmy siebie w Internecie jak najkorzystniej.
W dobie internetu bardzo często do pierwszego „spotkania” dochodzi poprzez serwisy społecznościowe. Rektruterzy szukając kandydatów w internecie, nie tylko czytają ich zamieszczone w sieci CV, ale sprawdzają na ile to, co czytają, jest spójne z tym, co widzą na zdjęciach. Wizerunek w sieci powinien być spójny. W momencie, w którym zdarza nam się wrzucać do sieci zdjęcia z wakacji lub z imprez powinniśmy bezwzględnie zadbać o restrykcyjne ustawienia prywatności. Bądźmy sprytni. Sprzedawajmy siebie w Internecie jak najkorzystniej. / ShutterStock
Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze(3)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Prawda oczywista
    2017-09-10 11:38:24
    W Polsce wiedza, kompetencje czy inne umiejetności nie sa istotne, gdyż najważniejsze sa koligacje rodzinne, partyjne czy inne. Wiedza o tym wszyscy, dlatego aż tyle osób, nie koniecznie roboli opuściło ten kraj. Dlatego też u uczacej sie młodzieży czesto niska motyeacja, bo co z tego, że tata był dobry?
    1
  • Bluesman81
    2017-09-11 11:20:12
    Maniery, komunikatywność, jak najbardziej, z tym się zgadzam. Ale jak czytam, co trzeba zrobić, żeby szanowny pracownik HR łaskawie zwrócił uwagę na CV, to mi ręce opadają. Obowiązkiem osoby rekrutującej jest znalezienie optymalnego kandydata na dane stanowisko, a nie optymalnego twórcy dokumentów aplikacyjnych. Jeśli w tym celu rekruter musi przeczytać dokument który zawiera więcej danych niż kilka zdań, trudno, za to ma płacone. Jeśli przeszkadza mu różny format dokumentów aplikacyjnych, to wystarczy przecież poprosić kandydatów o przygotowanie kwitu w formacie narzuconym przez zatrudniającego, np. w formularzu webowym bez konieczności wykazywania się inwencją twórczą i znajomością najnowszych trendów w zakresie formatowania tabelek, które nie zawsze są kluczową kompetencją pożądanego pracownika. Z drugiej strony, jeśli mam nie wziąć udziału w rekrutacji, bo miałem czelność być na wakacjach i podzielić się zdjęciem, to w sumie OK, bo w firmie, która ma problem z istnieniem czasu wolnego wolałbym nie pracować
    0
  • b22
    2017-09-11 09:53:47
    Wystarczy skończyć najlepszą toruńska rydzykowa uczelnie a dla absolwentów tej zacnej uczelni drzwi wszystkich urzędów państwowych stoją otwarte w ramach akcji "partia na swoim", ewentualnie zapisać sie do wiodącej partii i dobrze podlizywać sie komu trzeba Praca i to dobra i lekka gwarantowana.
    0
Reklama

Zobacz więcej