Najtrudniejsze języki obce dla Polaków. Których opłaca się uczyć?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
21 listopada 2014, 06:00
Estonia
Należy do rodziny języków uralsko-ałtajskich, a konkretnie do grupy bałtyckofińskiej. Językiem tym posługuje się zaledwie nieco ponad milion osób. Porozumiemy się w nim jedynie na terenie Estonii. Najbardziej zbliżony do estońskiego jest język fiński (podobieństwo między nimi można porównać do podobieństwa między polskim i słowackim). W języku estońskim królują samogłoski. Prócz znanych z alfabetu języków europejskich, tu wyróżnia się również õ, czyli – używając terminologii lingwistycznej – samogłoskę półprzymkniętą tylną niezaokrągloną. Głoski występują w trzech wariantach (krótkiej, długiej i bardzo długiej), ale nie ma to regularnego odzwierciedlenia w pisowni (opartej na ortografii niemieckiej). Nie ma tu również rodzaju gramatycznego. /ShutterStock
Najłatwiej jest się nauczyć języka pochodzącego z tej samej grupy językowej, co nasz język ojczysty. Najtrudniej takiego, który gramatyką, składnią, pisownią, wymową lub akcentem znacząco różni się od naszego rodzimego języka. Których warto się uczyć? Podpowiada ekspert ze szkoły językowej Skrivanek.

Ogólnie można przyjąć, że najłatwiej jest się nauczyć języka pochodzącego z tej samej grupy językowej, co nasz język ojczysty. Najtrudniej takiego, który gramatyką, składnią, pisownią, wymową lub akcentem znacząco różni się od naszego rodzimego języka.

Język chiński
Chiński to rozbudowana grupa dialektów, a właściwie (w podejściu lingwistycznym) odrębnych języków. Standardowy język chiński jest tak naprawdę językiem mandaryńskim, czyli oficjalnym językiem Chińskiej Republiki Ludowej. Posługuje się nim 840 mln Chińczyków oraz 30 mln uczących się cudzoziemców. W Chinach określany jest mianem putonghua, co znaczy „mowa powszechna”. Pismo chińskie składa się z około 50 tysięcy znaków, które odpowiadają poszczególnym sylabom. Dlatego języki chińskie nazywa się logosylabowymi lub monosylabowymi. Przeważająca większość znaków ma również odrębne znaczenie jako osobne słowo lub osobny morfem. Nie istnieje coś takiego jak alfabet chiński, ponieważ znaki pisma chińskiego nie reprezentują dźwięków. Trudność na pewno sprawia też to, że pismo chińskie jest systemem otwartym, czyli ulega ciągłemu wzbogacaniu o nowe znaki. W życiu codziennym, nawet do czytania gazet i książek, wystarcza znajomość 2–5 tysięcy znaków.
Język japoński
Japoński różni się od polskiego szykiem wyrazów w zdaniu. My budujemy wypowiedzi w porządku: podmiot, orzeczenie, dopełnienie. Japończycy natomiast orzeczenie umieszczają na końcu zdania. Rzeczowniki japońskie nie posiadają rodzaju gramatycznego, nie odmieniają się przez liczby, za to odmianie przez czasy podlegają nie tylko czasowniki, lecz także przymiotniki. Ponadto jedną z najtrudniejszych cech języka japońskiego jest rozbudowany system formuł grzecznościowych. Obejmuje on uprzejme zwroty, osobny zbiór czasowników i rzeczowników. W języku japońskim istnieją trzy systemy znaków: hiragana, katakana (zawierające po 48 znaków) oraz kanji (zapożyczony z chińskiego i liczący kilka tysięcy znaków).
Język arabski
Posługuje się nim prawie 300 milionów osób. Można wyróżnić około 20 dialektów tego języka funkcjonujących równolegle z językiem literackim. Przy pomocy języka arabskiego bez problemu porozumiemy się praktycznie w całej północnej Afryce i Arabii Saudyjskiej. To język urzędowy w: Algierii, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Czadzie, Egipcie, Iraku, Izraelu, Jemenie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Libanie, Libii, Maroku, Sudanie, Syrii czy Tunezji. Jest to również jeden z oficjalnych języków Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Mówi się, że Arabowie bardzo doceniają cudzoziemców, którzy mogą się pochwalić znajomością choćby podstaw języka arabskiego – może to otworzyć wiele drzwi, także prowadzących do dobrych relacji biznesowych.
6 błędów, których nie wolno popełnić przy sprzedaży mieszkania
Jeśli zainteresowała Cię galeria najtrudniejszych języków dla Polaków,
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj