„Rok inwestycji i przełomu”

Premier podkreślił na konferencji zorganizowanej w środę w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych, że jeszcze rok temu mówił o 2025 r. jako „roku inwestycji i przełomu”. Jak wskazał, dziś z większą pewnością może zapowiedzieć, że 2026 rok będzie okresem wyraźnego przyspieszenia, mimo niesprzyjających okoliczności geostrategicznych, w tym wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz niestabilności w wielu państwach świata.

- Z satysfakcją mogę powiedzieć, że nasze prognozy i wcale nieprzesadnie optymistyczne na rok 2026, rok tego turbo przyspieszenia, to blisko 10 proc., jeśli chodzi o inwestycje - powiedział Tusk.

Polaka „oazą stabilności i wzrostu”

Premier ocenił, że Polska stała się „oazą stabilności i wzrostu”, a dane makroekonomiczne uzasadniają – jak to ujął – „optymizm”. Według niego wzrost gospodarczy w 2025 r. w wysokości 3,6 proc. plasuje Polskę wśród liderów w Unii Europejskiej, zwłaszcza w gronie dużych i średnich gospodarek.

Tusk zaznaczył, że w 2025 r. inwestycje wzrosły o 4 proc., co – jak mówił – pozwala uznać, że udało się je odbudować, choć wciąż jest to poziom niewystarczający. Dlatego rząd stawia na dalsze pobudzenie inwestycji, zarówno infrastrukturalnych, jak i w naukę, nowe technologie oraz startupy.

Dodał, że przyspieszenie gospodarcze ma przełożyć się nie tylko na wskaźniki makroekonomiczne, lecz także na sytuację materialną polskich rodzin i stabilność finansów państwa.

Rekordowy wzrost warszawskiej giełdy

Premier zwrócił także uwagę na sytuację na rynku kapitałowym. Jak podkreślił, blisko 50-proc. wzrost warszawskiej giełdy w ubiegłym roku był rekordowy w skali XXI wieku i stanowi dowód zaufania inwestorów krajowych i zagranicznych do polskiej gospodarki. W jego ocenie dane makroekonomiczne są uważnie analizowane przez inwestorów i potwierdzają, że Polska postrzegana jest jako bezpieczne i perspektywiczne miejsce do lokowania kapitału oraz do życia.

Produkcja i eksport

Obecny na konferencji minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazał z kolei, że 2025 r. był faktycznym „rokiem przełomu” dla polskiej gospodarki. Podkreślił przyspieszenie dynamiki PKB z kwartału na kwartał, wzrost produkcji przemysłowej o 7 proc. oraz niemal 10-proc. wzrost eksportu, co – jego zdaniem – potwierdza trwałość ożywienia gospodarczego. Istotnym elementem poprawy sytuacji makroekonomicznej był również spadek inflacji do 2,4 proc., czyli poniżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, a także szybki wzrost realnych wynagrodzeń, najsilniejszy w XXI wieku.

Domański zwrócił uwagę na znaczenie deregulacji, uruchomienia środków europejskich – w tym z KPO – oraz wzrostu inwestycji sektora prywatnego i samorządowego. Wskazał również na skalę transformacji energetycznej obejmującej rozwój lądowej i morskiej energetyki wiatrowej, inwestycje w sieci przesyłowe oraz postępy przy budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

Za 5-6 lat PKB na mieszkańca jak w Wielkiej Brytanii?

Minister zapowiedział także ambitny cel średnioterminowy – dogonienie Wielkiej Brytanii pod względem PKB per capita skorygowanego o poziom cen w ciągu 5–6 lat. Jak podkreślił, ma to być efektem konsekwentnej polityki inwestycyjnej, wzmacniania konkurencyjności polskich firm oraz rozwoju nowoczesnych sektorów gospodarki, w tym technologii, sztucznej inteligencji i przemysłu kosmicznego.