To rewolucja czy ewolucja? Zdaniem ekspertów nie mamy do czynienia z końcem etatu, lecz z jego transformacją. W ich ocenie w przyszłości umowa o pracę może przestać być rozwiązaniem domyślnym i automatycznym. Zamiast tego stanie się jedną z kilku równorzędnych form współpracy, obok kontraktów projektowych czy freelancingu.

To już ofensywa „gigersów”

– Gig economy nie jest buntem przeciwko etatowi, lecz odpowiedzią na rosnącą zmienność biznesu. W dobie powszechnego wykorzystania sztucznej inteligencji firmy coraz rzadziej będą potrzebowały określonych kompetencji w trybie 40 godzin tygodniowo przez cały rok – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, z agencji zatrudnienia Personnel Service. – Zamiast tego wzrośnie zapotrzebowanie na intensywną, ale krótszą pracę przy konkretnych projektach, wdrożeniach czy sytuacjach kryzysowych. Coraz częściej organizacje będą też sięgać po ekspertów na dwa lub trzy dni w tygodniu, zamiast zatrudniać ich na pełen etat – dodaje Inglot.

Menedżer „na część etatu”, ekspert dla kilku firm

Pierwszy z możliwych scenariuszy dotyczy wysoko wykwalifikowanych specjalistów oraz kadry menedżerskiej. W branżach takich jak IT, marketing, konsulting czy cyberbezpieczeństwo coraz bardziej rozpowszechnia się model pracy projektowej określany jako „fractional work”. Polega on na tym, że ekspert lub menedżer współpracuje jednocześnie z kilkoma firmami, dzieląc między nie swój czas i kompetencje.

– Dla wielu organizacji pełnoetatowy dyrektor marketingu czy IT to dziś koszt, na który nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić – podkreśla Krzysztof Inglot. – Zamiast tego wolą wypożyczyć topowego eksperta na jeden lub dwa dni w tygodniu. Dla specjalistów to większa niezależność i wyższe dochody, a dla firmy większa elastyczność i dostęp do kluczowych kompetencji dokładnie wtedy, gdy są potrzebne.

Elastyczność kontra bezpieczeństwo. Dwie twarze gig economy

Drugi scenariusz odnosi się do osób wykonujących prace proste – kierowców, kurierów czy pracowników serwisowych. W ich przypadku gig economy znacząco obniża próg wejścia na rynek pracy, umożliwiając szybkie podjęcie aktywności zawodowej. Jednocześnie jednak prowadzi do coraz wyraźniejszej polaryzacji rynku.

Z jednej strony pozostają drożsi, ale stabilni i bardziej lojalni pracownicy etatowi. Z drugiej – rośnie grupa elastycznych „gigersów”, którzy odpowiadają na sezonowe i projektowe zapotrzebowanie firm.

Zjawisko to jest już wyraźnie widoczne m.in. w e-commerce i logistyce, gdzie przez kilka miesięcy w roku zapotrzebowanie na pracowników gwałtownie rośnie, by następnie przez kolejne miesiące się stabilizować. Największym wyzwaniem pozostaje jednak kwestia niestabilności zatrudnienia oraz brak zabezpieczeń socjalnych.

Dlatego kluczowe będzie wypracowanie systemu, który zapewni osobom pracującym projektowo minimalny poziom bezpieczeństwa – w tym dostęp do opieki zdrowotnej i systemu emerytalnego.

Gig economy w środku organizacji

Trzeci scenariusz zakłada przeniesienie logiki gig economy do wnętrza firm. Coraz więcej dużych organizacji tworzy wewnętrzne platformy projektowe, dzięki którym pracownicy etatowi mogą aplikować do dodatkowych zadań realizowanych w innych działach.

– To próba pogodzenia stabilności etatu z elastycznością, jakiej oczekują dziś pracownicy. Firmy, które nie zaoferują takiej możliwości, ryzykują, że same staną się kuźnią freelancerów, czyli wyszkolą ludzi, którzy po prostu odejdą na własną działalność – tłumaczy Krzysztof Inglot.

Etat jako opcja „premium”?

W dłuższej perspektywie – jak oceniają eksperci Personnel Service – etat nie zniknie z rynku pracy, ale może zmienić swój charakter i pozycję. Stanie się rozwiązaniem wybieranym przede wszystkim tam, gdzie kluczowe są długofalowe relacje, lojalność oraz know-how trudne do pozyskania w modelu projektowym.

– Rynek pracy przestaje być jednolity. Wchodzimy w erę wyboru modeli, a nie jednego obowiązującego schematu. I to jest dobra wiadomość zarówno dla firm, jak i dla pracowników, o ile zmiany te nadążą za systemem zabezpieczeń społecznych – podsumowuje Krzysztof Inglot z Personnel Service.